Ulubione
  1. Strona główna
  2. OTWARCIE. KONKURENCYJNOŚĆ. WZROST

OTWARCIE. KONKURENCYJNOŚĆ. WZROST

43,00 zł
38,70 zł
/ szt.
Oszczędzasz 10 % ( 4,30 zł).
Autor: red. Katarzyna Żukrowska
Kod produktu: 978-83-8030-107-8
43,00 zł
38,70 zł
/ szt.
Oszczędzasz 10 % ( 4,30 zł).
Dodaj do ulubionych
Łatwy zwrot towaru w ciągu 14 dni od zakupu bez podania przyczyny
OTWARCIE. KONKURENCYJNOŚĆ. WZROST
OTWARCIE. KONKURENCYJNOŚĆ. WZROST
[[[separator]]]

Niniejsza publikacja jest wynikiem badań naukowych przeprowadzonych przez interdyscyplinarny zespół pracowników Instytutu Studiów Międzynarodowych Kolegium Ekonomiczno-Społecznego Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Celem badań była analiza wpływu otwarcia gospodarki krajowej na jej konkurencyjność międzynarodową, a w konsekwencji na dynamikę wzrostu gospodarczego. Tak sformułowany problem badawczy ma dość proste, żeby nie powiedzieć prozaiczne korzenie. Mimo dość licznych dowodów na to, że otwarcie gospodarki przynosi określone korzyści w konkurencyjności i następnie we wzroście, z czym związane są zmiany strukturalne gospodarki, dominuje opinia o konieczności protekcji i wspierania narodowych firm. Takie podejście przeważało w wielu koncepcjach naukowych, które następnie wykorzystywano w kształtowaniu polityki handlowej, przemysłowej czy rozwoju gospodarczego. Dowodem tego była polityka stosowana w państwach Afryki, Ameryki Łacińskiej i Azji, ale również w Europie - w starych i nowych państwach członkowskich Unii Europejskiej czy też państwach powiązanych ściślejszymi lub luźniejszymi umowami z UE. Początkowo w polityce uprzemysławiania gospodarki panowała polityka antyimportowa, a kiedy stało się jasne, że nie przyniosła ona oczekiwanych efektów, zastąpiono ją polityką proeksportową. Na tym etapie okazało się, że aby antyimportowa produkcja była skuteczna, wymaga importu.

Doświadczenie transformacyjne w państwach Europy Środkowej i Wschodniej pokazało, że poszczególne państwa w tym regionie stosowały podobne rozwiązania i zbliżony model przemian systemowych. Jednak wchodząc w szczegóły tych zmian, można stwierdzić duże różnice występujące w zastosowanych rozwiązaniach. Te różnice decydowały o większym otwarciu lub większej protekcji. Szczegóły tego nie są powszechnie znane nawet naszym badaczom tematu, ponieważ większość specjalistów od transformacji koncentruje się na problemach gospodarczych w danym kraju, pomijając lub marginalizując w tym procesie udział otoczenia międzynarodowego. Problem ten szczegółowo przedstawiliśmy w książce pod moją redakcją Transformacja systemowa Polski, wydaną w 2010 r. przez Oficynę Wydawniczą SGH. I tak koncentrując się na inflacji, stopie procentowej, budżecie państwa, strukturze gałęziowej gospodarki, prywatyzacji czy zarządzaniu przedsiębiorstwem lub bankiem i jego transakcjami, w ograniczonym stopniu sięgamy do informacji o tym, jaki wpływ na nasz podmiot czy przedmiot zainteresowań wywierają inne podmioty, działające za granicą, stosowane w nich rozwiązania, konkurencja i jej intensywność czy rozwiązania wprowadzone w organizacjach międzynarodowych, które tworzą pewne kanony gry w danej dziedzinie (prawo, rozwiązania instytucjonalne). W ten sposób poruszamy się trochę po omacku. Takie podejście jest częściowo uzasadnione, bo nigdy dotąd tak jak obecnie warunki międzynarodowe nie wpływały na to, co dzieje się w gospodarce. Inaczej mówiąc, gospodarka stała się organizmem o wiele bardziej skomplikowanym niż była jeszcze 20 lat temu. Rynki krajowe są silnie powiązane z międzynarodowymi, co oznacza, że - lapidarnie rzecz ujmując - produkcja wymaga importu czy to surowców, czy prefabrykatów, czy technologii, licencji know-how, a często również kapitału, usług i siły roboczej. Taki układ wymaga otwarcia gospodarki. Otwarcie daje efekty, ale trzeba się do niego przygotować zarówno od strony instytucjonalnej, jak i prawnej.

Praktyka dostarcza przykładów, że otwarcie i środki napływające do gospodarki, czy to w formie pomocy, czy w formie bezpośrednich inwestycji zagranicznych nie przynoszą odpowiedniego efektu. W ramach UE takim przykładem była Grecja, w ramach Środkowoeuropejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (Central European Free Trade Agreement, CEFTA) - Bułgaria. Są to jednak przykłady ilustrujące negatywne skutki integracji, większość przykładów potwierdza pozytywne działanie integracji, otwarcia gospodarki. Polityce otwarcia powinna zawsze towarzyszyć odpowiednio do tego dopasowana polityka gospodarcza, obejmująca obciążenia fiskalne, politykę kursową, rozwój infrastruktury, politykę socjalną, zdrowia, edukacyjną, wspierana przez rozwiązania instytucjonalne i prawne, itp.

Niniejsza publikacja zawiera określony zbiór opracowań, w których starano się odpowiedzieć na kilka pytań, m.in.: co to jest otwarcie gospodarki?, jak na otwarcie rynku zapatruje się teoria ekonomii?, jakie są reakcje polityki?, jakie instrumenty należy stosować w otwartej gospodarce i jak reagują na otwarcie podmioty działające w gospodarce? Starano się również pokazać związki między otwieraniem gospodarki a konkurencją i konkurencyjnością. Pytania te mają na celu sformułowanie pewnych wniosków, które mogłyby znaleźć zastosowanie w praktyce polityki konkurencji państwa takiego jak Polska, które znajduje się w fazie przejściowej między etapem rozwoju sterowanym przez efektywność a etapem rozwoju sterowanym przez innowacyjność.

Otwarcie gospodarki i stworzenie łączących ją z otoczeniem międzynarodowym kanałów, które również umożliwiają oddziaływanie czynników zewnętrznych na kształtowanie jej struktury czy intensywność konkurencji, staje się warunkiem jej rozwoju. Zachodzące na rynku światowym zmiany, które wyrażają się m.in. wzrostem szeroko rozumianych czynników technologicznych, skokowym rozwojem sfery określanej jako własność intelektualna, w dużym stopniu kształtują przewagi konkurencyjne krajowych przedsiębiorstw i gospodarek w ich konkurencji międzynarodowej. Oznacza to, że informacje, wiedza, nowe technologie oraz innowacje determinują wartość zasobów i zdolności wytwórcze gospodarek krajowych oraz ich międzynarodową konkurencyjność. Znajduje to odbicie w zmianach zdolności i pozycji konkurencyjnej poszczególnych krajów, w tym również i Polski, na tle innych rynków ocenianych w rankingach konkurencyjności.

Ważnym problemem w kontekście pokonywania luki rozwojowej, jaka dzieli wschodzące i rozwijające się rynki od liderów światowych pod względem konkurencyjności i innowacyjności jest identyfikacja filarów czy dziedzin decydujących o konkurencyjności międzynarodowej, co może stanowić podstawę dla wprowadzenia zmian w polityce i stosowanych w jej ramach instrumentów. Analiza przeprowadzona przez zespół wskazuje, że zmiany te powinny się koncentrować na działalności innowacyjnej przedsiębiorstw, co w pewnym sensie jest utrudnione w obecnych warunkach w związku z brakiem stałych więzi między ośrodkami badawczymi, instytutami, w których koncepcje innowacyjne są kształtowane, a samymi firmami, gdzie te innowacje są wdrażane i wykorzystywane. Inną słabością jest zbyt apologetyczny w stosunku do rzeczywistości model kształcenia i nauczania. Model ten w dużym stopniu oderwany jest od realnych warunków, abstrakcyjny, niedostarczający ilustracji z praktyki. Z jednej strony ułatwia to przyswojenie wiedzy, a także sprawdzenie jej stanu, z drugiej strony czyni z niej bagaż niejako zbędny, co spowodowane jest oderwaniem od realiów, a co za tym idzie ewoluujący w ograniczonym stopniu wraz ze zmianami tych realiów. Jak bowiem można wprowadzić korekty do modelu, skoro nie odnosimy jego podstaw do zmieniających się warunków, w których został stworzony? I w tym przypadku również międzynarodowe kanały współpracy mogą wywierać duży wpływ, o czym decydują modele współpracy międzynarodowej w systemach edukacji i badaniach rozwojowych. Dotyczy to prowadzenia wspólnych badań, ale nie ogranicza się do tego, obejmując wymianę studentów, a także kadry wykładowców. Jednak rewolucja w nauczaniu nie zaczyna się na studiach, lecz dotyczy pierwszych lat socjalizacji dzieci i młodzieży, sięgając korzeniami do przedszkola, po czym powinna być kontynuowana w szkole podstawowej i szkołach drugiego stopnia. System edukacyjny powinien uczyć kojarzenia, abstrakcyjnego myślenia i kreatywności. Uwzględnienie takich warunków staje się jednym z wyzwań polityki edukacyjnej. Efektywny system sprzyjałby nie tylko gotowości korzystania z nowych osiągnięć technologii opracowanej przez innych, ale i pozwalałby go doskonalić oraz wprowadzać własne rozwiązania.

Publikacja to siedem rozdziałów, które mają za zadanie odpowiedzieć na kilka z pozoru prostych pytań. Pierwszy przygotowany przeze mnie wprowadza do tematyki, formułując pojęcia używane w publikacji i ich definicje. Agnieszka Domańska problem otwierania gospodarki i związki tego procesu z konkurencyjnością przedstawia od strony teorii i teoretyków ekonomii. Małgorzata Zajaczkowski analizuje rolę, jaką w otwieraniu gospodarki spełnia Światowa Organizacja Handlu (World Trade Organization, WTO). Kolejny rozdział, mojego autorstwa, mówi o czynnikach decydujących o konkurencyjności polskiej gospodarki. Roman Wosiek przedstawia pozycję Polski w rankingach konkurencyjności i stara się odpowiedzieć na pytanie "dlaczego wyszło tak dobrze, jak było tak źle?". Joanna Stryjek wskazuje na instrumenty polityki innowacyjnej i próbuje ocenić ich adekwatność do etapu rozwoju osiągniętego przez Polskę oraz skuteczność. Anna Zorska opisuje zmiany, jakie zaszły w działalności innowacyjnej przedsiębiorstw i ich znaczenie dla kształtowania konkurencyjności wytwarzanych produktów, czy to są towary przemysłowe, czy usługi. Anetta Janowska wprowadza czytelnika w sferę futurystyczną, która może spowodować, że opóźnienia w jej zastosowaniu i wykorzystaniu trudno będzie odrobić. Analiza ekonomicznego wymiaru otwartych danych, zamieszczona na końcu opracowania, nie oznacza, że problem jest mało ważny. Takie uplasowanie tekstu jest zamierzone i stanowi wprowadzenie do przyszłości, która wymusza w coraz większym stopniu współpracę i kontrolowane dzielenie się naszymi osiągnięciami. Kontrola w tym przypadku oznacza działanie zgodne z naszym szeroko pojętym interesem ochrony środowiska, poprawy stanu zdrowia, edukacji czy bezpieczeństwa, no i podniesienia standardów poziomu życia.

 

[[[separator]]]

Opis

Wydanie: 1
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza
Oprawa: miękka
Format: B5
Liczba stron: 231

Wstęp

Niniejsza publikacja jest wynikiem badań naukowych przeprowadzonych przez interdyscyplinarny zespół pracowników Instytutu Studiów Międzynarodowych Kolegium Ekonomiczno-Społecznego Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Celem badań była analiza wpływu otwarcia gospodarki krajowej na jej konkurencyjność międzynarodową, a w konsekwencji na dynamikę wzrostu gospodarczego. Tak sformułowany problem badawczy ma dość proste, żeby nie powiedzieć prozaiczne korzenie. Mimo dość licznych dowodów na to, że otwarcie gospodarki przynosi określone korzyści w konkurencyjności i następnie we wzroście, z czym związane są zmiany strukturalne gospodarki, dominuje opinia o konieczności protekcji i wspierania narodowych firm. Takie podejście przeważało w wielu koncepcjach naukowych, które następnie wykorzystywano w kształtowaniu polityki handlowej, przemysłowej czy rozwoju gospodarczego. Dowodem tego była polityka stosowana w państwach Afryki, Ameryki Łacińskiej i Azji, ale również w Europie - w starych i nowych państwach członkowskich Unii Europejskiej czy też państwach powiązanych ściślejszymi lub luźniejszymi umowami z UE. Początkowo w polityce uprzemysławiania gospodarki panowała polityka antyimportowa, a kiedy stało się jasne, że nie przyniosła ona oczekiwanych efektów, zastąpiono ją polityką proeksportową. Na tym etapie okazało się, że aby antyimportowa produkcja była skuteczna, wymaga importu.

Doświadczenie transformacyjne w państwach Europy Środkowej i Wschodniej pokazało, że poszczególne państwa w tym regionie stosowały podobne rozwiązania i zbliżony model przemian systemowych. Jednak wchodząc w szczegóły tych zmian, można stwierdzić duże różnice występujące w zastosowanych rozwiązaniach. Te różnice decydowały o większym otwarciu lub większej protekcji. Szczegóły tego nie są powszechnie znane nawet naszym badaczom tematu, ponieważ większość specjalistów od transformacji koncentruje się na problemach gospodarczych w danym kraju, pomijając lub marginalizując w tym procesie udział otoczenia międzynarodowego. Problem ten szczegółowo przedstawiliśmy w książce pod moją redakcją Transformacja systemowa Polski, wydaną w 2010 r. przez Oficynę Wydawniczą SGH. I tak koncentrując się na inflacji, stopie procentowej, budżecie państwa, strukturze gałęziowej gospodarki, prywatyzacji czy zarządzaniu przedsiębiorstwem lub bankiem i jego transakcjami, w ograniczonym stopniu sięgamy do informacji o tym, jaki wpływ na nasz podmiot czy przedmiot zainteresowań wywierają inne podmioty, działające za granicą, stosowane w nich rozwiązania, konkurencja i jej intensywność czy rozwiązania wprowadzone w organizacjach międzynarodowych, które tworzą pewne kanony gry w danej dziedzinie (prawo, rozwiązania instytucjonalne). W ten sposób poruszamy się trochę po omacku. Takie podejście jest częściowo uzasadnione, bo nigdy dotąd tak jak obecnie warunki międzynarodowe nie wpływały na to, co dzieje się w gospodarce. Inaczej mówiąc, gospodarka stała się organizmem o wiele bardziej skomplikowanym niż była jeszcze 20 lat temu. Rynki krajowe są silnie powiązane z międzynarodowymi, co oznacza, że - lapidarnie rzecz ujmując - produkcja wymaga importu czy to surowców, czy prefabrykatów, czy technologii, licencji know-how, a często również kapitału, usług i siły roboczej. Taki układ wymaga otwarcia gospodarki. Otwarcie daje efekty, ale trzeba się do niego przygotować zarówno od strony instytucjonalnej, jak i prawnej.

Praktyka dostarcza przykładów, że otwarcie i środki napływające do gospodarki, czy to w formie pomocy, czy w formie bezpośrednich inwestycji zagranicznych nie przynoszą odpowiedniego efektu. W ramach UE takim przykładem była Grecja, w ramach Środkowoeuropejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (Central European Free Trade Agreement, CEFTA) - Bułgaria. Są to jednak przykłady ilustrujące negatywne skutki integracji, większość przykładów potwierdza pozytywne działanie integracji, otwarcia gospodarki. Polityce otwarcia powinna zawsze towarzyszyć odpowiednio do tego dopasowana polityka gospodarcza, obejmująca obciążenia fiskalne, politykę kursową, rozwój infrastruktury, politykę socjalną, zdrowia, edukacyjną, wspierana przez rozwiązania instytucjonalne i prawne, itp.

Niniejsza publikacja zawiera określony zbiór opracowań, w których starano się odpowiedzieć na kilka pytań, m.in.: co to jest otwarcie gospodarki?, jak na otwarcie rynku zapatruje się teoria ekonomii?, jakie są reakcje polityki?, jakie instrumenty należy stosować w otwartej gospodarce i jak reagują na otwarcie podmioty działające w gospodarce? Starano się również pokazać związki między otwieraniem gospodarki a konkurencją i konkurencyjnością. Pytania te mają na celu sformułowanie pewnych wniosków, które mogłyby znaleźć zastosowanie w praktyce polityki konkurencji państwa takiego jak Polska, które znajduje się w fazie przejściowej między etapem rozwoju sterowanym przez efektywność a etapem rozwoju sterowanym przez innowacyjność.

Otwarcie gospodarki i stworzenie łączących ją z otoczeniem międzynarodowym kanałów, które również umożliwiają oddziaływanie czynników zewnętrznych na kształtowanie jej struktury czy intensywność konkurencji, staje się warunkiem jej rozwoju. Zachodzące na rynku światowym zmiany, które wyrażają się m.in. wzrostem szeroko rozumianych czynników technologicznych, skokowym rozwojem sfery określanej jako własność intelektualna, w dużym stopniu kształtują przewagi konkurencyjne krajowych przedsiębiorstw i gospodarek w ich konkurencji międzynarodowej. Oznacza to, że informacje, wiedza, nowe technologie oraz innowacje determinują wartość zasobów i zdolności wytwórcze gospodarek krajowych oraz ich międzynarodową konkurencyjność. Znajduje to odbicie w zmianach zdolności i pozycji konkurencyjnej poszczególnych krajów, w tym również i Polski, na tle innych rynków ocenianych w rankingach konkurencyjności.

Ważnym problemem w kontekście pokonywania luki rozwojowej, jaka dzieli wschodzące i rozwijające się rynki od liderów światowych pod względem konkurencyjności i innowacyjności jest identyfikacja filarów czy dziedzin decydujących o konkurencyjności międzynarodowej, co może stanowić podstawę dla wprowadzenia zmian w polityce i stosowanych w jej ramach instrumentów. Analiza przeprowadzona przez zespół wskazuje, że zmiany te powinny się koncentrować na działalności innowacyjnej przedsiębiorstw, co w pewnym sensie jest utrudnione w obecnych warunkach w związku z brakiem stałych więzi między ośrodkami badawczymi, instytutami, w których koncepcje innowacyjne są kształtowane, a samymi firmami, gdzie te innowacje są wdrażane i wykorzystywane. Inną słabością jest zbyt apologetyczny w stosunku do rzeczywistości model kształcenia i nauczania. Model ten w dużym stopniu oderwany jest od realnych warunków, abstrakcyjny, niedostarczający ilustracji z praktyki. Z jednej strony ułatwia to przyswojenie wiedzy, a także sprawdzenie jej stanu, z drugiej strony czyni z niej bagaż niejako zbędny, co spowodowane jest oderwaniem od realiów, a co za tym idzie ewoluujący w ograniczonym stopniu wraz ze zmianami tych realiów. Jak bowiem można wprowadzić korekty do modelu, skoro nie odnosimy jego podstaw do zmieniających się warunków, w których został stworzony? I w tym przypadku również międzynarodowe kanały współpracy mogą wywierać duży wpływ, o czym decydują modele współpracy międzynarodowej w systemach edukacji i badaniach rozwojowych. Dotyczy to prowadzenia wspólnych badań, ale nie ogranicza się do tego, obejmując wymianę studentów, a także kadry wykładowców. Jednak rewolucja w nauczaniu nie zaczyna się na studiach, lecz dotyczy pierwszych lat socjalizacji dzieci i młodzieży, sięgając korzeniami do przedszkola, po czym powinna być kontynuowana w szkole podstawowej i szkołach drugiego stopnia. System edukacyjny powinien uczyć kojarzenia, abstrakcyjnego myślenia i kreatywności. Uwzględnienie takich warunków staje się jednym z wyzwań polityki edukacyjnej. Efektywny system sprzyjałby nie tylko gotowości korzystania z nowych osiągnięć technologii opracowanej przez innych, ale i pozwalałby go doskonalić oraz wprowadzać własne rozwiązania.

Publikacja to siedem rozdziałów, które mają za zadanie odpowiedzieć na kilka z pozoru prostych pytań. Pierwszy przygotowany przeze mnie wprowadza do tematyki, formułując pojęcia używane w publikacji i ich definicje. Agnieszka Domańska problem otwierania gospodarki i związki tego procesu z konkurencyjnością przedstawia od strony teorii i teoretyków ekonomii. Małgorzata Zajaczkowski analizuje rolę, jaką w otwieraniu gospodarki spełnia Światowa Organizacja Handlu (World Trade Organization, WTO). Kolejny rozdział, mojego autorstwa, mówi o czynnikach decydujących o konkurencyjności polskiej gospodarki. Roman Wosiek przedstawia pozycję Polski w rankingach konkurencyjności i stara się odpowiedzieć na pytanie "dlaczego wyszło tak dobrze, jak było tak źle?". Joanna Stryjek wskazuje na instrumenty polityki innowacyjnej i próbuje ocenić ich adekwatność do etapu rozwoju osiągniętego przez Polskę oraz skuteczność. Anna Zorska opisuje zmiany, jakie zaszły w działalności innowacyjnej przedsiębiorstw i ich znaczenie dla kształtowania konkurencyjności wytwarzanych produktów, czy to są towary przemysłowe, czy usługi. Anetta Janowska wprowadza czytelnika w sferę futurystyczną, która może spowodować, że opóźnienia w jej zastosowaniu i wykorzystaniu trudno będzie odrobić. Analiza ekonomicznego wymiaru otwartych danych, zamieszczona na końcu opracowania, nie oznacza, że problem jest mało ważny. Takie uplasowanie tekstu jest zamierzone i stanowi wprowadzenie do przyszłości, która wymusza w coraz większym stopniu współpracę i kontrolowane dzielenie się naszymi osiągnięciami. Kontrola w tym przypadku oznacza działanie zgodne z naszym szeroko pojętym interesem ochrony środowiska, poprawy stanu zdrowia, edukacji czy bezpieczeństwa, no i podniesienia standardów poziomu życia.

 

Spis treści

Wydanie: 1
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza
Oprawa: miękka
Format: B5
Liczba stron: 231

Niniejsza publikacja jest wynikiem badań naukowych przeprowadzonych przez interdyscyplinarny zespół pracowników Instytutu Studiów Międzynarodowych Kolegium Ekonomiczno-Społecznego Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Celem badań była analiza wpływu otwarcia gospodarki krajowej na jej konkurencyjność międzynarodową, a w konsekwencji na dynamikę wzrostu gospodarczego. Tak sformułowany problem badawczy ma dość proste, żeby nie powiedzieć prozaiczne korzenie. Mimo dość licznych dowodów na to, że otwarcie gospodarki przynosi określone korzyści w konkurencyjności i następnie we wzroście, z czym związane są zmiany strukturalne gospodarki, dominuje opinia o konieczności protekcji i wspierania narodowych firm. Takie podejście przeważało w wielu koncepcjach naukowych, które następnie wykorzystywano w kształtowaniu polityki handlowej, przemysłowej czy rozwoju gospodarczego. Dowodem tego była polityka stosowana w państwach Afryki, Ameryki Łacińskiej i Azji, ale również w Europie - w starych i nowych państwach członkowskich Unii Europejskiej czy też państwach powiązanych ściślejszymi lub luźniejszymi umowami z UE. Początkowo w polityce uprzemysławiania gospodarki panowała polityka antyimportowa, a kiedy stało się jasne, że nie przyniosła ona oczekiwanych efektów, zastąpiono ją polityką proeksportową. Na tym etapie okazało się, że aby antyimportowa produkcja była skuteczna, wymaga importu.

Doświadczenie transformacyjne w państwach Europy Środkowej i Wschodniej pokazało, że poszczególne państwa w tym regionie stosowały podobne rozwiązania i zbliżony model przemian systemowych. Jednak wchodząc w szczegóły tych zmian, można stwierdzić duże różnice występujące w zastosowanych rozwiązaniach. Te różnice decydowały o większym otwarciu lub większej protekcji. Szczegóły tego nie są powszechnie znane nawet naszym badaczom tematu, ponieważ większość specjalistów od transformacji koncentruje się na problemach gospodarczych w danym kraju, pomijając lub marginalizując w tym procesie udział otoczenia międzynarodowego. Problem ten szczegółowo przedstawiliśmy w książce pod moją redakcją Transformacja systemowa Polski, wydaną w 2010 r. przez Oficynę Wydawniczą SGH. I tak koncentrując się na inflacji, stopie procentowej, budżecie państwa, strukturze gałęziowej gospodarki, prywatyzacji czy zarządzaniu przedsiębiorstwem lub bankiem i jego transakcjami, w ograniczonym stopniu sięgamy do informacji o tym, jaki wpływ na nasz podmiot czy przedmiot zainteresowań wywierają inne podmioty, działające za granicą, stosowane w nich rozwiązania, konkurencja i jej intensywność czy rozwiązania wprowadzone w organizacjach międzynarodowych, które tworzą pewne kanony gry w danej dziedzinie (prawo, rozwiązania instytucjonalne). W ten sposób poruszamy się trochę po omacku. Takie podejście jest częściowo uzasadnione, bo nigdy dotąd tak jak obecnie warunki międzynarodowe nie wpływały na to, co dzieje się w gospodarce. Inaczej mówiąc, gospodarka stała się organizmem o wiele bardziej skomplikowanym niż była jeszcze 20 lat temu. Rynki krajowe są silnie powiązane z międzynarodowymi, co oznacza, że - lapidarnie rzecz ujmując - produkcja wymaga importu czy to surowców, czy prefabrykatów, czy technologii, licencji know-how, a często również kapitału, usług i siły roboczej. Taki układ wymaga otwarcia gospodarki. Otwarcie daje efekty, ale trzeba się do niego przygotować zarówno od strony instytucjonalnej, jak i prawnej.

Praktyka dostarcza przykładów, że otwarcie i środki napływające do gospodarki, czy to w formie pomocy, czy w formie bezpośrednich inwestycji zagranicznych nie przynoszą odpowiedniego efektu. W ramach UE takim przykładem była Grecja, w ramach Środkowoeuropejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (Central European Free Trade Agreement, CEFTA) - Bułgaria. Są to jednak przykłady ilustrujące negatywne skutki integracji, większość przykładów potwierdza pozytywne działanie integracji, otwarcia gospodarki. Polityce otwarcia powinna zawsze towarzyszyć odpowiednio do tego dopasowana polityka gospodarcza, obejmująca obciążenia fiskalne, politykę kursową, rozwój infrastruktury, politykę socjalną, zdrowia, edukacyjną, wspierana przez rozwiązania instytucjonalne i prawne, itp.

Niniejsza publikacja zawiera określony zbiór opracowań, w których starano się odpowiedzieć na kilka pytań, m.in.: co to jest otwarcie gospodarki?, jak na otwarcie rynku zapatruje się teoria ekonomii?, jakie są reakcje polityki?, jakie instrumenty należy stosować w otwartej gospodarce i jak reagują na otwarcie podmioty działające w gospodarce? Starano się również pokazać związki między otwieraniem gospodarki a konkurencją i konkurencyjnością. Pytania te mają na celu sformułowanie pewnych wniosków, które mogłyby znaleźć zastosowanie w praktyce polityki konkurencji państwa takiego jak Polska, które znajduje się w fazie przejściowej między etapem rozwoju sterowanym przez efektywność a etapem rozwoju sterowanym przez innowacyjność.

Otwarcie gospodarki i stworzenie łączących ją z otoczeniem międzynarodowym kanałów, które również umożliwiają oddziaływanie czynników zewnętrznych na kształtowanie jej struktury czy intensywność konkurencji, staje się warunkiem jej rozwoju. Zachodzące na rynku światowym zmiany, które wyrażają się m.in. wzrostem szeroko rozumianych czynników technologicznych, skokowym rozwojem sfery określanej jako własność intelektualna, w dużym stopniu kształtują przewagi konkurencyjne krajowych przedsiębiorstw i gospodarek w ich konkurencji międzynarodowej. Oznacza to, że informacje, wiedza, nowe technologie oraz innowacje determinują wartość zasobów i zdolności wytwórcze gospodarek krajowych oraz ich międzynarodową konkurencyjność. Znajduje to odbicie w zmianach zdolności i pozycji konkurencyjnej poszczególnych krajów, w tym również i Polski, na tle innych rynków ocenianych w rankingach konkurencyjności.

Ważnym problemem w kontekście pokonywania luki rozwojowej, jaka dzieli wschodzące i rozwijające się rynki od liderów światowych pod względem konkurencyjności i innowacyjności jest identyfikacja filarów czy dziedzin decydujących o konkurencyjności międzynarodowej, co może stanowić podstawę dla wprowadzenia zmian w polityce i stosowanych w jej ramach instrumentów. Analiza przeprowadzona przez zespół wskazuje, że zmiany te powinny się koncentrować na działalności innowacyjnej przedsiębiorstw, co w pewnym sensie jest utrudnione w obecnych warunkach w związku z brakiem stałych więzi między ośrodkami badawczymi, instytutami, w których koncepcje innowacyjne są kształtowane, a samymi firmami, gdzie te innowacje są wdrażane i wykorzystywane. Inną słabością jest zbyt apologetyczny w stosunku do rzeczywistości model kształcenia i nauczania. Model ten w dużym stopniu oderwany jest od realnych warunków, abstrakcyjny, niedostarczający ilustracji z praktyki. Z jednej strony ułatwia to przyswojenie wiedzy, a także sprawdzenie jej stanu, z drugiej strony czyni z niej bagaż niejako zbędny, co spowodowane jest oderwaniem od realiów, a co za tym idzie ewoluujący w ograniczonym stopniu wraz ze zmianami tych realiów. Jak bowiem można wprowadzić korekty do modelu, skoro nie odnosimy jego podstaw do zmieniających się warunków, w których został stworzony? I w tym przypadku również międzynarodowe kanały współpracy mogą wywierać duży wpływ, o czym decydują modele współpracy międzynarodowej w systemach edukacji i badaniach rozwojowych. Dotyczy to prowadzenia wspólnych badań, ale nie ogranicza się do tego, obejmując wymianę studentów, a także kadry wykładowców. Jednak rewolucja w nauczaniu nie zaczyna się na studiach, lecz dotyczy pierwszych lat socjalizacji dzieci i młodzieży, sięgając korzeniami do przedszkola, po czym powinna być kontynuowana w szkole podstawowej i szkołach drugiego stopnia. System edukacyjny powinien uczyć kojarzenia, abstrakcyjnego myślenia i kreatywności. Uwzględnienie takich warunków staje się jednym z wyzwań polityki edukacyjnej. Efektywny system sprzyjałby nie tylko gotowości korzystania z nowych osiągnięć technologii opracowanej przez innych, ale i pozwalałby go doskonalić oraz wprowadzać własne rozwiązania.

Publikacja to siedem rozdziałów, które mają za zadanie odpowiedzieć na kilka z pozoru prostych pytań. Pierwszy przygotowany przeze mnie wprowadza do tematyki, formułując pojęcia używane w publikacji i ich definicje. Agnieszka Domańska problem otwierania gospodarki i związki tego procesu z konkurencyjnością przedstawia od strony teorii i teoretyków ekonomii. Małgorzata Zajaczkowski analizuje rolę, jaką w otwieraniu gospodarki spełnia Światowa Organizacja Handlu (World Trade Organization, WTO). Kolejny rozdział, mojego autorstwa, mówi o czynnikach decydujących o konkurencyjności polskiej gospodarki. Roman Wosiek przedstawia pozycję Polski w rankingach konkurencyjności i stara się odpowiedzieć na pytanie "dlaczego wyszło tak dobrze, jak było tak źle?". Joanna Stryjek wskazuje na instrumenty polityki innowacyjnej i próbuje ocenić ich adekwatność do etapu rozwoju osiągniętego przez Polskę oraz skuteczność. Anna Zorska opisuje zmiany, jakie zaszły w działalności innowacyjnej przedsiębiorstw i ich znaczenie dla kształtowania konkurencyjności wytwarzanych produktów, czy to są towary przemysłowe, czy usługi. Anetta Janowska wprowadza czytelnika w sferę futurystyczną, która może spowodować, że opóźnienia w jej zastosowaniu i wykorzystaniu trudno będzie odrobić. Analiza ekonomicznego wymiaru otwartych danych, zamieszczona na końcu opracowania, nie oznacza, że problem jest mało ważny. Takie uplasowanie tekstu jest zamierzone i stanowi wprowadzenie do przyszłości, która wymusza w coraz większym stopniu współpracę i kontrolowane dzielenie się naszymi osiągnięciami. Kontrola w tym przypadku oznacza działanie zgodne z naszym szeroko pojętym interesem ochrony środowiska, poprawy stanu zdrowia, edukacji czy bezpieczeństwa, no i podniesienia standardów poziomu życia.

 

Szybka wysyłka zamówień
Kup online i odbierz na uczelni
Bezpieczne płatności
pixel