Ulubione
  1. Strona główna
  2. AMERYKAŃSKIE WYBORY PREZYDENCKIE W ERZE POSTPRAWDY Aktorzy, strategie, konteksty

AMERYKAŃSKIE WYBORY PREZYDENCKIE W ERZE POSTPRAWDY Aktorzy, strategie, konteksty

60,00 zł
54,00 zł
/ szt.
Oszczędzasz 10 % ( 6,00 zł).
Autor: red. Jan Misiuna Małgorzata Molęda-Zdziech Sabina Łubiarz
Kod produktu: 978-83-8030-212-9
60,00 zł
54,00 zł
/ szt.
Oszczędzasz 10 % ( 6,00 zł).
Dodaj do ulubionych
Łatwy zwrot towaru w ciągu 14 dni od zakupu bez podania przyczyny
AMERYKAŃSKIE WYBORY PREZYDENCKIE W ERZE POSTPRAWDY Aktorzy, strategie, konteksty
AMERYKAŃSKIE WYBORY PREZYDENCKIE W ERZE POSTPRAWDY Aktorzy, strategie, konteksty

 

e-book do wypożyczenia lub zakupu na stronie: 

https://www.ibuk.pl

 

[[[separator]]]

[...] Wygrana Trumpa nie jest żadną anomalią, a odbiciem społecznej epoki postprawdy, która rozwija się od dziesięcioleci.

Ralph Keyes

Czym jest era postprawdy zapowiedziana w tytule książki? Dlaczego jako redaktorzy pracy wybraliśmy taki tytuł?

Rozwój nowych mediów, wzrost nastrojów populistycznych, a przede wszystkim ostatnia kampania prezydencka w Stanach Zjednoczonych przyczyniły się do popularyzacji i nadużywania kategorii postprawdy. Pojawia się ona zarówno w dys­kursach kultury popularnej, jak i naukowych debatach, choć z reguły traktowana jest jako pojęcie samodefiniujące się.

Postprawda - słowo klucz do zrozumienia współczesnego świata - przestała być tylkopojęciem publicystycznym, a stała się pewnym konceptem teoretycznym,służącym do uchwycenia nowych zjawisk. Uporządkujmy zatem najpierw chro­nologicznie historię pojawiania się terminu postprawdy w dyskursie publicznym, potem zastanówmy się nad przyczynami i konsekwencjami tego zjawiska.

Po raz pierwszy - najprawdopodobniej - termin został użyty w 1992 r. przez Steve'a Tesicha w tygodniku "The Nation". Na przykładzie różnicy w podejściu ame­rykańskiej opinii publicznej do afery Iran-Contras i pierwszej wojny w Zatoce Per­skiej w stosunku do afery Watergate Tesich starał się udowodnić tezę, że ?naszym postępowaniem potwierdzamy, że [ukrywanie prawdy - przyp. aut.] już nie jest potrzebne, że nabyliśmy mentalną umiejętność, która odziera prawdę z jakiejkolwiek istotności. W najbardziej fundamentalny sposób bez przymusu zdecydowaliśmy jako wolni ludzie, że chcemy żyć w świecie postprawdy". Później, już w 2004 r., amerykański dziennikarz i pisarz Ralph Keyes wydał książkę zatytułowaną Era postprawdy (The Post-Truth Era), ale nie wywołała ona wtedy szerszej dyskusji. W przywołanej pracy została zaprezentowana diagnoza współczesnych problemów, do których autor zaliczył również tytułową postprawdę. Również on traktował to pojęcie zdecydowanie negatywnie, upatrując w nim zagrożenie dla współczesności, co znalazło odzwierciedlenie już w podtytule książki - Nieszcze- rość i oszustwo w codziennym życiu. Keyes argumentował, że skala i zasięg nieprawdziwych informacji i kłamstw jest tak duża, że stają się one wyróżnikiem czasów, w których żyjemy, cezurą epoki - ery postprawdy. Większe zainteresowanie książka R. Keyesa wzbudziła dopiero przeszło dekadę później, w czasie kampanii prezydenckiej w USA w 2016 r., zwłaszcza w jej ostatniej fazie. Przyczyniła się do tego duża liczba kłamstw i pseudowydarzeń tworzonych na potrzeby kampanii.

Telewizyjna, masowa amerykańska publiczność zetknęła się z pojęciem post- prawdy w latach 2005-2006 w programie satyryka Stephena Colberta The Colbert Report. Przywoływał on synonimiczne wobec post-truth pojęcie truthiness, które zdefiniował jako ?coś, co nie jest prawdą, coś, co sprawia wrażenie prawdy: prawdy takiej, jaką chcemy, by istniała", jednocześnie określając nim styl prezydentury George'a Busha. Satyryk konsekwentnie naśmiewał się też ze sposobu prezentacji informacji w CNN i Fox News, zarzucając obu stronniczość, wybiórcze przy­woływanie faktów i interpretowanie ich ze względu na zaangażowanie polityczne po różnych stronach barykady.

Temat postprawdy trafił na okładkę numeru tygodnika "The Economist" z 10 września 2016 r. wraz z artykułem Sztuka kłamstwa (Art of the lie)s. Redakcja zatem jednoznacznie osadziła to zjawisko w konkretnym polu polityki, analizując przykłady współczesnych populizmów. Co ważne, tytuł artykułu nawiązywał do tytułu książki D. Trumpa Art of the Deal.

Choć postprawda stała się pojęciem kluczem przełomu XX i XXI w., różnorodne techniki manipulacji i aspekt propagandowy, które stanowią jej rdzeń, istniały od dawna. Właściwie nieodłącznie towarzyszyły one działaniom zbiorowym. Do pojęć bliskoznacznych postprawdzie, a obecnych wcześniej w dyskursie, należały faktoid czy pseudowydarzenie (pseudo events). Ten ostatni termin został po raz pierwszy użyty przez D.J. Boorstina w 1964 r. w książce The Image: A Guide to A Pseudo Events in America10. Był to okres umasowienia telewizji, a zatem obraz stał się dominującym elementem przekazu. Pseudowydarzeniami autor określił wydarzenia, które nie musiały być prawdziwe, a jedynie prawdopodobne, co wystarczało, aby stały się przedmiotem publicznych dyskusji. Ch. Lasch, kontynuując te rozważania, zwracał uwagę na fakt, że pseudowydarzenia zawierają ??dwuznaczną prawdę?, która odwołuje się do ?naszego szczerego pragnienia bycia poinformowanym?".

Z kolei faktoid to ?informacja traktowana jako prawdziwa tylko dlatego, że ukazała się w mediach. Termin ten stosowany jest także w odniesieniu do wydarzenia o wątpliwej autentyczności, przyjmowanego przez ogół jako mające miejsce w rzeczywistości, i upowszechnianego m.in. w celu manipulacji opinią publiczną albo utrzymania kogoś (np. polityka) lub czegoś (np. reklamowanego produktu) w obszarze jej zainteresowania". Wzmocnienie, a wręcz dominacja pozycji tabloidów (czy też portali o podobnym profilu) w systemie medialnym owocuje wzmożonym zapotrzebowaniem na faktoidy stanowiące większość ich treści medialnych.

Jakie zmiany w życiu publicznym, politycznym czy gospodarczym doprowadziły do tego, że popularność konceptu postprawdy wzrasta, stając się jednocześnie synonimem epoki? Czy możemy zaryzykować twierdzenie o erze postprawdy? Jeśli tak, to dlaczego? Co decyduje o specyfice tej epoki?

Odpowiadając na powyższe pytania, pragniemy zwrócić uwagę na trzy grupy czynników: ponowoczesny kontekst eksponujący ciągłą zmianę, zmianę w modelu dziennikarstwa i przemianę odbiorców medialnych.

Przedstawiciele nauk społecznych opisują nieustanne przemiany współczesnego świata przy użyciu kategorii turbulentnej zmiany, płynnej nowoczesności, ponowo- czesności. Zmiana jest całościowa: dotyczy czasu i przestrzeni. Czas przyspieszył we wszystkich dziedzinach naszego życia. ?Nasza zbiorowa wiedza rozchodzi się i jest przyswajana z niemal neuronalną natychmiastowością". Nasze indywidualne postrzeganie czasu również przyspieszyło. Przestrzeń, w warunkach globalizacji i cyfryzacji gospodarki, przestała być barierą nie do pokonania. Wiele sfer naszych aktywności jest zapośredniczanych medialnie - mediatyzowanych lub wręcz wir- tualizowanych, przenoszonych do sieci. Dotyczy to również polityki. D. Piontek zapośredniczenie polityki przez media tłumaczy w następujący sposób: ?Polityka, która do nas dociera, jest zapośredniczona przez media - przeciętny obywatel nie ma żadnego bezpośredniego kontaktu z tym światem. Zachowania polityków, co mówi mi moje doświadczenie świadomego obserwatora, stymulowane są przez logikę mediów. Innymi słowy, na kształt dyskursu politycznego większy wpływ mają dziennikarze, nie politycy".

Te zmiany społeczne i kulturowe wpływają na gospodarkę, w tym również na media traktowane jako jej sektor. Pociąga to za sobą zmianę modelu dziennikarstwa w erze cyfrowej. Pracownicy mediów (media workers) zastępują dziennikarzy. Różnica dotyczy sposobu zatrudnienia, przygotowywania autorskich tekstów i budowania swojej pozycji zawodowej. Nowe media wymagają przede wszystkim dostarczania odbiorcom nowych treści albo starych treści w przetworzonej formie. Załamaniu ulega rynek prasy papierowej. Zmienia się - na rzecz nowych mediów - jej rola opiniotwórcza. Analitycy ośrodka badawczego Pew Research Center w opracowaniu dotyczącym stanu amerykańskich mediów i informacji w 2016 r. dokonali diagnozy sektora medialnego i wskazali najważniejsze problemy, z którymi on się boryka. Zaliczyli do nich przede wszystkim pogorszające się wskaźniki ekonomiczne, kryzys prasy papierowej spowodowany spadkiem czytelnictwa i wycofywaniem się reklamodawców (spadek dochodów z reklamy) i związane z nim zwalnianie z pracy dziennikarzy.

W erze cyfrowej sektor mediów, podobnie jak cała gospodarka, pracuje w systemie 24-godzinnym przez siedem dni w tygodniu. Wiadomości są powielane i przekazywane dalej w postępie geometrycznym. Nie ma już żadnych stuprocentowo pewnych mechanizmów weryfikujących prawdziwość informacji. Raz upubliczniony news zaczyna żyć własnym życiem. W rezultacie mamy do czynienia z zalewem informacji. Wraz z dominacją pola ekonomicznego informacja staje się towarem, liczy się zatem możliwość jej jak najszybszej sprzedaży do jak największej liczby odbiorców. Stawką jest zatem walka o uwagę odbiorcy, medialną widoczność czy klikalność, które to z kolei przekładają się na zyski medialnego przedsiębiorstwa.

Powyższe zmiany nie pozostają bez wpływu na odbiorcę treści medialnych. Od jednostki (medialnego odbiorcy, obywatela, konsumenta) wymaga się ciągłej aktywności i dyspozycyjności. Ideałem jest stan ciągłego czuwania. Widać to już w sposobie konsumpcji mediów, zwłaszcza tych opartych na nowych technologiach, zwanych za P. Levinsonem nowymi mediami. Ma to swoje konsekwencje także dla zachowań wyborczych. Blisko dwie trzecie dorosłych w Stanach Zjednoczonych czerpie newsy z mediów społecznościowych. W czasie kampanii prezydenckiej dla ponad 40% wyborców Trumpa właśnie Twitter czy Facebook były jedynymi źródłami wiedzy o kandydatach. W tych mediach proces selekcji informacji czy ich weryfikacji pod kątem wiarygodności jest praktycznie niemożliwy. Każdy użytkownik nowych mediów jest zarówno odbiorcą, jak i nadawcą. Sam decyduje o przesłaniu newsa dalej, przyczyniając się do upowszechniania go w postępie geometrycznym. Taki system rozprzestrzeniania informacji sprzyja ich ciągłemu upraszczaniu, co skutkuje tabloidyzacją dyskursu publicznego. Jednym z rezultatów tej transformacji mediów jest pojawienie się fali populizmów politycznych - obiecujących natychmiastowe i łatwe rozwiązania nawet najtrudniejszych problemów społecznych, politycznych czy gospodarczych - jako atrakcyjnej oferty politycznej dla masowego wyborcy.

W tej książce proponujemy Państwu spojrzenie na amerykańskie wybory w trzech kontekstach: międzynarodowym, wewnętrznym oraz komunikowania politycznego. Każdy tworzy część niniejszej pracy.

W części pierwszej Kontekst międzynarodowy wyborów prezentujemy trzy arty­kuły. Katarzyna Żukrowska przedstawia zagadnienia rynku USA - pierwsze reakcje na wynik wyborów prezydenckich i realizacja haseł gospodarczych z kampanii wyborczej. Problem relacji gospodarczych Kanady z USA w obliczu prezydentury Donalda Trumpa omawia Tomasz Soroka. Joanna Modrzejewska-Leśniewska skupia się na kwestiach polityki USA wobec Afganistanu.

Druga część Kontekst wewnętrzny wyborów zawiera pięć artykułów. Trzech autorów zajęło się amerykańskim systemem wyborczym. Adam Drosik podejmuje zagadnienie early voting w amerykańskich kampaniach prezydenckich. Paweł Jan­kowski zastanawia się nad osobliwościami systemu wyborczego USA na przykładzie wyborów prezydenckich. Wojciech Biel omawia dylematy kampanijne demokratów w kontekście rezultatu wyborów w 2016 r. Z kolei Jakub Potulski analizuje zwycięstwo wyborcze Donalda Trumpa jako przykład drugiej fali kontrmobiliza cji, zaś Jan Misiuna konfrontuje z rzeczywistością zapowiedzi D. Trumpa związane z finansowaniem jego kampanii wyborczej.

Ostatnią, trzecią część zatytułowaliśmy Komunikowanie polityczne: aktorzy, stra­tegie, techniki. Sabina Łubiarz i Małgorzata Molęda-Zdziech podsumowują relacje kandydatów na prezydenta w perspektywie historycznej, z naciskiem na wykorzy­stanie mediów w kampaniach. Maciej Kietliński omawia telewizyjne debaty prezy­denckie na przykładach wyborów z 1960 i 2016 r. (Kennedy vs. Nixon oraz Trump vs. Clinton). Bartosz Pietrzyk bada rolę i sposób używania Twittera w kampanii D. Trumpa. Następnie Łukasz Przybysz analizuje efekt America First, czyli kampanię Every Second Counts jako echo polityki Donalda Trumpa. Aspekty public rela- tions w strategiach wyborczych kandydatów na urząd prezydenta USA w 2016 r. omawia Monika Kaczmarek-Śliwińska.

Na koniec - zamiast podsumowania - publikujemy głos Tomasza Gobana-Klasa, który w lżejszej formie, od strony medialnego wizerunku, przedstawia spojrzenie na prezydenta Donalda Trumpa. Swoją wypowiedź profesor zatytułował Superman autopromocji - od dewelopera do fotela prezydenta USA.

Mamy nadzieję, że książka pozwoli zrozumieć choć w części specyfikę wyborów prezydenckich w USA w 2016 r. wraz z konsekwencjami i przyczyni się do dalszych inspirujących debat i badań.

 

 

[[[separator]]]

 

WPROWADZENIE

 

Jan Misiuna, Małgorzata Molęda-Zdziech, Sabina Łubiarz

Amerykańskie wybory w erze postprawdy

 

CZĘŚĆ I

KONTEKST MIĘDZYNARODOWY WYBORÓW

Katarzyna Żukrowska

Rynek USA: pierwsze reakcje na wynik wyborów prezydenckich i realizacja

haseł gospodarczych z kampanii wyborczej

 

Tomasz Soroka

Relacje gospodarcze Kanady z USA w obliczu prezydentury Donalda Trumpa

 

Joanna Modrzejewska-Leśniewska

Afganistan w kampanii prezydenckiej i w pierwszych miesiącach urzędowania prezydenta Donalda Trumpa

 

CZĘŚĆ II

KONTEKST WEWNĘTRZNY WYBORÓW

Wojciech Biel

Kolorado czy Ohio? Dylematy kampanijne demokratów w kontekście rezultatu wyborów w 2016 roku

 

Adam Drosik

Early voting w amerykańskich kampaniach prezydenckich

 

Paweł Jankowski

Osobliwości systemu wyborczego USA na przykładzie wyborów prezydenckich

 

Jakub Potulski

Zwycięstwo wyborcze Donalda Trumpa jako przykład drugiej fali kontrmobilizacji

 

Jan Misiuna

Donald Trump i pieniądze w prezydenckiej kampanii wyborczej 2016 roku

 

CZĘŚĆ III

KOMUNIKOWANIE POLITYCZNE: AKTORZY, STRATEGIE, TECHNIKI

Sabina Łubiarz, Małgorzata Molęda-Zdziech

Mediatyzacja kampanii prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych - przegląd metod i technik

 

Maciej Kietliński

Telewizyjne debaty prezydenckie jako decydujące w kampaniach wyborczych:

Kennedy vs. Nixon oraz Trump vs. Clinton

 

Łukasz Przybysz

Efekt America first: kampania Every Second Counts jako echo polityki Donalda Trumpa

 

Bartosz Pietrzyk

Make America great again! Twitter w rękach Donalda Trumpa - narracje i konteksty

 

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Aspekty public relations w strategiach wyborczych kandydatów na urząd prezydenta USA w 2016 roku

 

ZAMIAST PODSUMOWANIA

Tomasz Goban-Klas

Superman autopromocji - od dewelopera do fotela prezydenta USA

Kolegium Ekonomiczno-Społeczne SGH - pół wieku tradycji

 

Opis

Wydanie: I
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza
Oprawa: miękka
Format: B5
Liczba stron: 302

 

e-book do wypożyczenia lub zakupu na stronie: 

https://www.ibuk.pl

 

Wstęp

[...] Wygrana Trumpa nie jest żadną anomalią, a odbiciem społecznej epoki postprawdy, która rozwija się od dziesięcioleci.

Ralph Keyes

Czym jest era postprawdy zapowiedziana w tytule książki? Dlaczego jako redaktorzy pracy wybraliśmy taki tytuł?

Rozwój nowych mediów, wzrost nastrojów populistycznych, a przede wszystkim ostatnia kampania prezydencka w Stanach Zjednoczonych przyczyniły się do popularyzacji i nadużywania kategorii postprawdy. Pojawia się ona zarówno w dys­kursach kultury popularnej, jak i naukowych debatach, choć z reguły traktowana jest jako pojęcie samodefiniujące się.

Postprawda - słowo klucz do zrozumienia współczesnego świata - przestała być tylkopojęciem publicystycznym, a stała się pewnym konceptem teoretycznym,służącym do uchwycenia nowych zjawisk. Uporządkujmy zatem najpierw chro­nologicznie historię pojawiania się terminu postprawdy w dyskursie publicznym, potem zastanówmy się nad przyczynami i konsekwencjami tego zjawiska.

Po raz pierwszy - najprawdopodobniej - termin został użyty w 1992 r. przez Steve'a Tesicha w tygodniku "The Nation". Na przykładzie różnicy w podejściu ame­rykańskiej opinii publicznej do afery Iran-Contras i pierwszej wojny w Zatoce Per­skiej w stosunku do afery Watergate Tesich starał się udowodnić tezę, że ?naszym postępowaniem potwierdzamy, że [ukrywanie prawdy - przyp. aut.] już nie jest potrzebne, że nabyliśmy mentalną umiejętność, która odziera prawdę z jakiejkolwiek istotności. W najbardziej fundamentalny sposób bez przymusu zdecydowaliśmy jako wolni ludzie, że chcemy żyć w świecie postprawdy". Później, już w 2004 r., amerykański dziennikarz i pisarz Ralph Keyes wydał książkę zatytułowaną Era postprawdy (The Post-Truth Era), ale nie wywołała ona wtedy szerszej dyskusji. W przywołanej pracy została zaprezentowana diagnoza współczesnych problemów, do których autor zaliczył również tytułową postprawdę. Również on traktował to pojęcie zdecydowanie negatywnie, upatrując w nim zagrożenie dla współczesności, co znalazło odzwierciedlenie już w podtytule książki - Nieszcze- rość i oszustwo w codziennym życiu. Keyes argumentował, że skala i zasięg nieprawdziwych informacji i kłamstw jest tak duża, że stają się one wyróżnikiem czasów, w których żyjemy, cezurą epoki - ery postprawdy. Większe zainteresowanie książka R. Keyesa wzbudziła dopiero przeszło dekadę później, w czasie kampanii prezydenckiej w USA w 2016 r., zwłaszcza w jej ostatniej fazie. Przyczyniła się do tego duża liczba kłamstw i pseudowydarzeń tworzonych na potrzeby kampanii.

Telewizyjna, masowa amerykańska publiczność zetknęła się z pojęciem post- prawdy w latach 2005-2006 w programie satyryka Stephena Colberta The Colbert Report. Przywoływał on synonimiczne wobec post-truth pojęcie truthiness, które zdefiniował jako ?coś, co nie jest prawdą, coś, co sprawia wrażenie prawdy: prawdy takiej, jaką chcemy, by istniała", jednocześnie określając nim styl prezydentury George'a Busha. Satyryk konsekwentnie naśmiewał się też ze sposobu prezentacji informacji w CNN i Fox News, zarzucając obu stronniczość, wybiórcze przy­woływanie faktów i interpretowanie ich ze względu na zaangażowanie polityczne po różnych stronach barykady.

Temat postprawdy trafił na okładkę numeru tygodnika "The Economist" z 10 września 2016 r. wraz z artykułem Sztuka kłamstwa (Art of the lie)s. Redakcja zatem jednoznacznie osadziła to zjawisko w konkretnym polu polityki, analizując przykłady współczesnych populizmów. Co ważne, tytuł artykułu nawiązywał do tytułu książki D. Trumpa Art of the Deal.

Choć postprawda stała się pojęciem kluczem przełomu XX i XXI w., różnorodne techniki manipulacji i aspekt propagandowy, które stanowią jej rdzeń, istniały od dawna. Właściwie nieodłącznie towarzyszyły one działaniom zbiorowym. Do pojęć bliskoznacznych postprawdzie, a obecnych wcześniej w dyskursie, należały faktoid czy pseudowydarzenie (pseudo events). Ten ostatni termin został po raz pierwszy użyty przez D.J. Boorstina w 1964 r. w książce The Image: A Guide to A Pseudo Events in America10. Był to okres umasowienia telewizji, a zatem obraz stał się dominującym elementem przekazu. Pseudowydarzeniami autor określił wydarzenia, które nie musiały być prawdziwe, a jedynie prawdopodobne, co wystarczało, aby stały się przedmiotem publicznych dyskusji. Ch. Lasch, kontynuując te rozważania, zwracał uwagę na fakt, że pseudowydarzenia zawierają ??dwuznaczną prawdę?, która odwołuje się do ?naszego szczerego pragnienia bycia poinformowanym?".

Z kolei faktoid to ?informacja traktowana jako prawdziwa tylko dlatego, że ukazała się w mediach. Termin ten stosowany jest także w odniesieniu do wydarzenia o wątpliwej autentyczności, przyjmowanego przez ogół jako mające miejsce w rzeczywistości, i upowszechnianego m.in. w celu manipulacji opinią publiczną albo utrzymania kogoś (np. polityka) lub czegoś (np. reklamowanego produktu) w obszarze jej zainteresowania". Wzmocnienie, a wręcz dominacja pozycji tabloidów (czy też portali o podobnym profilu) w systemie medialnym owocuje wzmożonym zapotrzebowaniem na faktoidy stanowiące większość ich treści medialnych.

Jakie zmiany w życiu publicznym, politycznym czy gospodarczym doprowadziły do tego, że popularność konceptu postprawdy wzrasta, stając się jednocześnie synonimem epoki? Czy możemy zaryzykować twierdzenie o erze postprawdy? Jeśli tak, to dlaczego? Co decyduje o specyfice tej epoki?

Odpowiadając na powyższe pytania, pragniemy zwrócić uwagę na trzy grupy czynników: ponowoczesny kontekst eksponujący ciągłą zmianę, zmianę w modelu dziennikarstwa i przemianę odbiorców medialnych.

Przedstawiciele nauk społecznych opisują nieustanne przemiany współczesnego świata przy użyciu kategorii turbulentnej zmiany, płynnej nowoczesności, ponowo- czesności. Zmiana jest całościowa: dotyczy czasu i przestrzeni. Czas przyspieszył we wszystkich dziedzinach naszego życia. ?Nasza zbiorowa wiedza rozchodzi się i jest przyswajana z niemal neuronalną natychmiastowością". Nasze indywidualne postrzeganie czasu również przyspieszyło. Przestrzeń, w warunkach globalizacji i cyfryzacji gospodarki, przestała być barierą nie do pokonania. Wiele sfer naszych aktywności jest zapośredniczanych medialnie - mediatyzowanych lub wręcz wir- tualizowanych, przenoszonych do sieci. Dotyczy to również polityki. D. Piontek zapośredniczenie polityki przez media tłumaczy w następujący sposób: ?Polityka, która do nas dociera, jest zapośredniczona przez media - przeciętny obywatel nie ma żadnego bezpośredniego kontaktu z tym światem. Zachowania polityków, co mówi mi moje doświadczenie świadomego obserwatora, stymulowane są przez logikę mediów. Innymi słowy, na kształt dyskursu politycznego większy wpływ mają dziennikarze, nie politycy".

Te zmiany społeczne i kulturowe wpływają na gospodarkę, w tym również na media traktowane jako jej sektor. Pociąga to za sobą zmianę modelu dziennikarstwa w erze cyfrowej. Pracownicy mediów (media workers) zastępują dziennikarzy. Różnica dotyczy sposobu zatrudnienia, przygotowywania autorskich tekstów i budowania swojej pozycji zawodowej. Nowe media wymagają przede wszystkim dostarczania odbiorcom nowych treści albo starych treści w przetworzonej formie. Załamaniu ulega rynek prasy papierowej. Zmienia się - na rzecz nowych mediów - jej rola opiniotwórcza. Analitycy ośrodka badawczego Pew Research Center w opracowaniu dotyczącym stanu amerykańskich mediów i informacji w 2016 r. dokonali diagnozy sektora medialnego i wskazali najważniejsze problemy, z którymi on się boryka. Zaliczyli do nich przede wszystkim pogorszające się wskaźniki ekonomiczne, kryzys prasy papierowej spowodowany spadkiem czytelnictwa i wycofywaniem się reklamodawców (spadek dochodów z reklamy) i związane z nim zwalnianie z pracy dziennikarzy.

W erze cyfrowej sektor mediów, podobnie jak cała gospodarka, pracuje w systemie 24-godzinnym przez siedem dni w tygodniu. Wiadomości są powielane i przekazywane dalej w postępie geometrycznym. Nie ma już żadnych stuprocentowo pewnych mechanizmów weryfikujących prawdziwość informacji. Raz upubliczniony news zaczyna żyć własnym życiem. W rezultacie mamy do czynienia z zalewem informacji. Wraz z dominacją pola ekonomicznego informacja staje się towarem, liczy się zatem możliwość jej jak najszybszej sprzedaży do jak największej liczby odbiorców. Stawką jest zatem walka o uwagę odbiorcy, medialną widoczność czy klikalność, które to z kolei przekładają się na zyski medialnego przedsiębiorstwa.

Powyższe zmiany nie pozostają bez wpływu na odbiorcę treści medialnych. Od jednostki (medialnego odbiorcy, obywatela, konsumenta) wymaga się ciągłej aktywności i dyspozycyjności. Ideałem jest stan ciągłego czuwania. Widać to już w sposobie konsumpcji mediów, zwłaszcza tych opartych na nowych technologiach, zwanych za P. Levinsonem nowymi mediami. Ma to swoje konsekwencje także dla zachowań wyborczych. Blisko dwie trzecie dorosłych w Stanach Zjednoczonych czerpie newsy z mediów społecznościowych. W czasie kampanii prezydenckiej dla ponad 40% wyborców Trumpa właśnie Twitter czy Facebook były jedynymi źródłami wiedzy o kandydatach. W tych mediach proces selekcji informacji czy ich weryfikacji pod kątem wiarygodności jest praktycznie niemożliwy. Każdy użytkownik nowych mediów jest zarówno odbiorcą, jak i nadawcą. Sam decyduje o przesłaniu newsa dalej, przyczyniając się do upowszechniania go w postępie geometrycznym. Taki system rozprzestrzeniania informacji sprzyja ich ciągłemu upraszczaniu, co skutkuje tabloidyzacją dyskursu publicznego. Jednym z rezultatów tej transformacji mediów jest pojawienie się fali populizmów politycznych - obiecujących natychmiastowe i łatwe rozwiązania nawet najtrudniejszych problemów społecznych, politycznych czy gospodarczych - jako atrakcyjnej oferty politycznej dla masowego wyborcy.

W tej książce proponujemy Państwu spojrzenie na amerykańskie wybory w trzech kontekstach: międzynarodowym, wewnętrznym oraz komunikowania politycznego. Każdy tworzy część niniejszej pracy.

W części pierwszej Kontekst międzynarodowy wyborów prezentujemy trzy arty­kuły. Katarzyna Żukrowska przedstawia zagadnienia rynku USA - pierwsze reakcje na wynik wyborów prezydenckich i realizacja haseł gospodarczych z kampanii wyborczej. Problem relacji gospodarczych Kanady z USA w obliczu prezydentury Donalda Trumpa omawia Tomasz Soroka. Joanna Modrzejewska-Leśniewska skupia się na kwestiach polityki USA wobec Afganistanu.

Druga część Kontekst wewnętrzny wyborów zawiera pięć artykułów. Trzech autorów zajęło się amerykańskim systemem wyborczym. Adam Drosik podejmuje zagadnienie early voting w amerykańskich kampaniach prezydenckich. Paweł Jan­kowski zastanawia się nad osobliwościami systemu wyborczego USA na przykładzie wyborów prezydenckich. Wojciech Biel omawia dylematy kampanijne demokratów w kontekście rezultatu wyborów w 2016 r. Z kolei Jakub Potulski analizuje zwycięstwo wyborcze Donalda Trumpa jako przykład drugiej fali kontrmobiliza cji, zaś Jan Misiuna konfrontuje z rzeczywistością zapowiedzi D. Trumpa związane z finansowaniem jego kampanii wyborczej.

Ostatnią, trzecią część zatytułowaliśmy Komunikowanie polityczne: aktorzy, stra­tegie, techniki. Sabina Łubiarz i Małgorzata Molęda-Zdziech podsumowują relacje kandydatów na prezydenta w perspektywie historycznej, z naciskiem na wykorzy­stanie mediów w kampaniach. Maciej Kietliński omawia telewizyjne debaty prezy­denckie na przykładach wyborów z 1960 i 2016 r. (Kennedy vs. Nixon oraz Trump vs. Clinton). Bartosz Pietrzyk bada rolę i sposób używania Twittera w kampanii D. Trumpa. Następnie Łukasz Przybysz analizuje efekt America First, czyli kampanię Every Second Counts jako echo polityki Donalda Trumpa. Aspekty public rela- tions w strategiach wyborczych kandydatów na urząd prezydenta USA w 2016 r. omawia Monika Kaczmarek-Śliwińska.

Na koniec - zamiast podsumowania - publikujemy głos Tomasza Gobana-Klasa, który w lżejszej formie, od strony medialnego wizerunku, przedstawia spojrzenie na prezydenta Donalda Trumpa. Swoją wypowiedź profesor zatytułował Superman autopromocji - od dewelopera do fotela prezydenta USA.

Mamy nadzieję, że książka pozwoli zrozumieć choć w części specyfikę wyborów prezydenckich w USA w 2016 r. wraz z konsekwencjami i przyczyni się do dalszych inspirujących debat i badań.

 

 

Spis treści

 

WPROWADZENIE

 

Jan Misiuna, Małgorzata Molęda-Zdziech, Sabina Łubiarz

Amerykańskie wybory w erze postprawdy

 

CZĘŚĆ I

KONTEKST MIĘDZYNARODOWY WYBORÓW

Katarzyna Żukrowska

Rynek USA: pierwsze reakcje na wynik wyborów prezydenckich i realizacja

haseł gospodarczych z kampanii wyborczej

 

Tomasz Soroka

Relacje gospodarcze Kanady z USA w obliczu prezydentury Donalda Trumpa

 

Joanna Modrzejewska-Leśniewska

Afganistan w kampanii prezydenckiej i w pierwszych miesiącach urzędowania prezydenta Donalda Trumpa

 

CZĘŚĆ II

KONTEKST WEWNĘTRZNY WYBORÓW

Wojciech Biel

Kolorado czy Ohio? Dylematy kampanijne demokratów w kontekście rezultatu wyborów w 2016 roku

 

Adam Drosik

Early voting w amerykańskich kampaniach prezydenckich

 

Paweł Jankowski

Osobliwości systemu wyborczego USA na przykładzie wyborów prezydenckich

 

Jakub Potulski

Zwycięstwo wyborcze Donalda Trumpa jako przykład drugiej fali kontrmobilizacji

 

Jan Misiuna

Donald Trump i pieniądze w prezydenckiej kampanii wyborczej 2016 roku

 

CZĘŚĆ III

KOMUNIKOWANIE POLITYCZNE: AKTORZY, STRATEGIE, TECHNIKI

Sabina Łubiarz, Małgorzata Molęda-Zdziech

Mediatyzacja kampanii prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych - przegląd metod i technik

 

Maciej Kietliński

Telewizyjne debaty prezydenckie jako decydujące w kampaniach wyborczych:

Kennedy vs. Nixon oraz Trump vs. Clinton

 

Łukasz Przybysz

Efekt America first: kampania Every Second Counts jako echo polityki Donalda Trumpa

 

Bartosz Pietrzyk

Make America great again! Twitter w rękach Donalda Trumpa - narracje i konteksty

 

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Aspekty public relations w strategiach wyborczych kandydatów na urząd prezydenta USA w 2016 roku

 

ZAMIAST PODSUMOWANIA

Tomasz Goban-Klas

Superman autopromocji - od dewelopera do fotela prezydenta USA

Kolegium Ekonomiczno-Społeczne SGH - pół wieku tradycji

 

Opinie

Twoja ocena:
Wydanie: I
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza
Oprawa: miękka
Format: B5
Liczba stron: 302

 

e-book do wypożyczenia lub zakupu na stronie: 

https://www.ibuk.pl

 

[...] Wygrana Trumpa nie jest żadną anomalią, a odbiciem społecznej epoki postprawdy, która rozwija się od dziesięcioleci.

Ralph Keyes

Czym jest era postprawdy zapowiedziana w tytule książki? Dlaczego jako redaktorzy pracy wybraliśmy taki tytuł?

Rozwój nowych mediów, wzrost nastrojów populistycznych, a przede wszystkim ostatnia kampania prezydencka w Stanach Zjednoczonych przyczyniły się do popularyzacji i nadużywania kategorii postprawdy. Pojawia się ona zarówno w dys­kursach kultury popularnej, jak i naukowych debatach, choć z reguły traktowana jest jako pojęcie samodefiniujące się.

Postprawda - słowo klucz do zrozumienia współczesnego świata - przestała być tylkopojęciem publicystycznym, a stała się pewnym konceptem teoretycznym,służącym do uchwycenia nowych zjawisk. Uporządkujmy zatem najpierw chro­nologicznie historię pojawiania się terminu postprawdy w dyskursie publicznym, potem zastanówmy się nad przyczynami i konsekwencjami tego zjawiska.

Po raz pierwszy - najprawdopodobniej - termin został użyty w 1992 r. przez Steve'a Tesicha w tygodniku "The Nation". Na przykładzie różnicy w podejściu ame­rykańskiej opinii publicznej do afery Iran-Contras i pierwszej wojny w Zatoce Per­skiej w stosunku do afery Watergate Tesich starał się udowodnić tezę, że ?naszym postępowaniem potwierdzamy, że [ukrywanie prawdy - przyp. aut.] już nie jest potrzebne, że nabyliśmy mentalną umiejętność, która odziera prawdę z jakiejkolwiek istotności. W najbardziej fundamentalny sposób bez przymusu zdecydowaliśmy jako wolni ludzie, że chcemy żyć w świecie postprawdy". Później, już w 2004 r., amerykański dziennikarz i pisarz Ralph Keyes wydał książkę zatytułowaną Era postprawdy (The Post-Truth Era), ale nie wywołała ona wtedy szerszej dyskusji. W przywołanej pracy została zaprezentowana diagnoza współczesnych problemów, do których autor zaliczył również tytułową postprawdę. Również on traktował to pojęcie zdecydowanie negatywnie, upatrując w nim zagrożenie dla współczesności, co znalazło odzwierciedlenie już w podtytule książki - Nieszcze- rość i oszustwo w codziennym życiu. Keyes argumentował, że skala i zasięg nieprawdziwych informacji i kłamstw jest tak duża, że stają się one wyróżnikiem czasów, w których żyjemy, cezurą epoki - ery postprawdy. Większe zainteresowanie książka R. Keyesa wzbudziła dopiero przeszło dekadę później, w czasie kampanii prezydenckiej w USA w 2016 r., zwłaszcza w jej ostatniej fazie. Przyczyniła się do tego duża liczba kłamstw i pseudowydarzeń tworzonych na potrzeby kampanii.

Telewizyjna, masowa amerykańska publiczność zetknęła się z pojęciem post- prawdy w latach 2005-2006 w programie satyryka Stephena Colberta The Colbert Report. Przywoływał on synonimiczne wobec post-truth pojęcie truthiness, które zdefiniował jako ?coś, co nie jest prawdą, coś, co sprawia wrażenie prawdy: prawdy takiej, jaką chcemy, by istniała", jednocześnie określając nim styl prezydentury George'a Busha. Satyryk konsekwentnie naśmiewał się też ze sposobu prezentacji informacji w CNN i Fox News, zarzucając obu stronniczość, wybiórcze przy­woływanie faktów i interpretowanie ich ze względu na zaangażowanie polityczne po różnych stronach barykady.

Temat postprawdy trafił na okładkę numeru tygodnika "The Economist" z 10 września 2016 r. wraz z artykułem Sztuka kłamstwa (Art of the lie)s. Redakcja zatem jednoznacznie osadziła to zjawisko w konkretnym polu polityki, analizując przykłady współczesnych populizmów. Co ważne, tytuł artykułu nawiązywał do tytułu książki D. Trumpa Art of the Deal.

Choć postprawda stała się pojęciem kluczem przełomu XX i XXI w., różnorodne techniki manipulacji i aspekt propagandowy, które stanowią jej rdzeń, istniały od dawna. Właściwie nieodłącznie towarzyszyły one działaniom zbiorowym. Do pojęć bliskoznacznych postprawdzie, a obecnych wcześniej w dyskursie, należały faktoid czy pseudowydarzenie (pseudo events). Ten ostatni termin został po raz pierwszy użyty przez D.J. Boorstina w 1964 r. w książce The Image: A Guide to A Pseudo Events in America10. Był to okres umasowienia telewizji, a zatem obraz stał się dominującym elementem przekazu. Pseudowydarzeniami autor określił wydarzenia, które nie musiały być prawdziwe, a jedynie prawdopodobne, co wystarczało, aby stały się przedmiotem publicznych dyskusji. Ch. Lasch, kontynuując te rozważania, zwracał uwagę na fakt, że pseudowydarzenia zawierają ??dwuznaczną prawdę?, która odwołuje się do ?naszego szczerego pragnienia bycia poinformowanym?".

Z kolei faktoid to ?informacja traktowana jako prawdziwa tylko dlatego, że ukazała się w mediach. Termin ten stosowany jest także w odniesieniu do wydarzenia o wątpliwej autentyczności, przyjmowanego przez ogół jako mające miejsce w rzeczywistości, i upowszechnianego m.in. w celu manipulacji opinią publiczną albo utrzymania kogoś (np. polityka) lub czegoś (np. reklamowanego produktu) w obszarze jej zainteresowania". Wzmocnienie, a wręcz dominacja pozycji tabloidów (czy też portali o podobnym profilu) w systemie medialnym owocuje wzmożonym zapotrzebowaniem na faktoidy stanowiące większość ich treści medialnych.

Jakie zmiany w życiu publicznym, politycznym czy gospodarczym doprowadziły do tego, że popularność konceptu postprawdy wzrasta, stając się jednocześnie synonimem epoki? Czy możemy zaryzykować twierdzenie o erze postprawdy? Jeśli tak, to dlaczego? Co decyduje o specyfice tej epoki?

Odpowiadając na powyższe pytania, pragniemy zwrócić uwagę na trzy grupy czynników: ponowoczesny kontekst eksponujący ciągłą zmianę, zmianę w modelu dziennikarstwa i przemianę odbiorców medialnych.

Przedstawiciele nauk społecznych opisują nieustanne przemiany współczesnego świata przy użyciu kategorii turbulentnej zmiany, płynnej nowoczesności, ponowo- czesności. Zmiana jest całościowa: dotyczy czasu i przestrzeni. Czas przyspieszył we wszystkich dziedzinach naszego życia. ?Nasza zbiorowa wiedza rozchodzi się i jest przyswajana z niemal neuronalną natychmiastowością". Nasze indywidualne postrzeganie czasu również przyspieszyło. Przestrzeń, w warunkach globalizacji i cyfryzacji gospodarki, przestała być barierą nie do pokonania. Wiele sfer naszych aktywności jest zapośredniczanych medialnie - mediatyzowanych lub wręcz wir- tualizowanych, przenoszonych do sieci. Dotyczy to również polityki. D. Piontek zapośredniczenie polityki przez media tłumaczy w następujący sposób: ?Polityka, która do nas dociera, jest zapośredniczona przez media - przeciętny obywatel nie ma żadnego bezpośredniego kontaktu z tym światem. Zachowania polityków, co mówi mi moje doświadczenie świadomego obserwatora, stymulowane są przez logikę mediów. Innymi słowy, na kształt dyskursu politycznego większy wpływ mają dziennikarze, nie politycy".

Te zmiany społeczne i kulturowe wpływają na gospodarkę, w tym również na media traktowane jako jej sektor. Pociąga to za sobą zmianę modelu dziennikarstwa w erze cyfrowej. Pracownicy mediów (media workers) zastępują dziennikarzy. Różnica dotyczy sposobu zatrudnienia, przygotowywania autorskich tekstów i budowania swojej pozycji zawodowej. Nowe media wymagają przede wszystkim dostarczania odbiorcom nowych treści albo starych treści w przetworzonej formie. Załamaniu ulega rynek prasy papierowej. Zmienia się - na rzecz nowych mediów - jej rola opiniotwórcza. Analitycy ośrodka badawczego Pew Research Center w opracowaniu dotyczącym stanu amerykańskich mediów i informacji w 2016 r. dokonali diagnozy sektora medialnego i wskazali najważniejsze problemy, z którymi on się boryka. Zaliczyli do nich przede wszystkim pogorszające się wskaźniki ekonomiczne, kryzys prasy papierowej spowodowany spadkiem czytelnictwa i wycofywaniem się reklamodawców (spadek dochodów z reklamy) i związane z nim zwalnianie z pracy dziennikarzy.

W erze cyfrowej sektor mediów, podobnie jak cała gospodarka, pracuje w systemie 24-godzinnym przez siedem dni w tygodniu. Wiadomości są powielane i przekazywane dalej w postępie geometrycznym. Nie ma już żadnych stuprocentowo pewnych mechanizmów weryfikujących prawdziwość informacji. Raz upubliczniony news zaczyna żyć własnym życiem. W rezultacie mamy do czynienia z zalewem informacji. Wraz z dominacją pola ekonomicznego informacja staje się towarem, liczy się zatem możliwość jej jak najszybszej sprzedaży do jak największej liczby odbiorców. Stawką jest zatem walka o uwagę odbiorcy, medialną widoczność czy klikalność, które to z kolei przekładają się na zyski medialnego przedsiębiorstwa.

Powyższe zmiany nie pozostają bez wpływu na odbiorcę treści medialnych. Od jednostki (medialnego odbiorcy, obywatela, konsumenta) wymaga się ciągłej aktywności i dyspozycyjności. Ideałem jest stan ciągłego czuwania. Widać to już w sposobie konsumpcji mediów, zwłaszcza tych opartych na nowych technologiach, zwanych za P. Levinsonem nowymi mediami. Ma to swoje konsekwencje także dla zachowań wyborczych. Blisko dwie trzecie dorosłych w Stanach Zjednoczonych czerpie newsy z mediów społecznościowych. W czasie kampanii prezydenckiej dla ponad 40% wyborców Trumpa właśnie Twitter czy Facebook były jedynymi źródłami wiedzy o kandydatach. W tych mediach proces selekcji informacji czy ich weryfikacji pod kątem wiarygodności jest praktycznie niemożliwy. Każdy użytkownik nowych mediów jest zarówno odbiorcą, jak i nadawcą. Sam decyduje o przesłaniu newsa dalej, przyczyniając się do upowszechniania go w postępie geometrycznym. Taki system rozprzestrzeniania informacji sprzyja ich ciągłemu upraszczaniu, co skutkuje tabloidyzacją dyskursu publicznego. Jednym z rezultatów tej transformacji mediów jest pojawienie się fali populizmów politycznych - obiecujących natychmiastowe i łatwe rozwiązania nawet najtrudniejszych problemów społecznych, politycznych czy gospodarczych - jako atrakcyjnej oferty politycznej dla masowego wyborcy.

W tej książce proponujemy Państwu spojrzenie na amerykańskie wybory w trzech kontekstach: międzynarodowym, wewnętrznym oraz komunikowania politycznego. Każdy tworzy część niniejszej pracy.

W części pierwszej Kontekst międzynarodowy wyborów prezentujemy trzy arty­kuły. Katarzyna Żukrowska przedstawia zagadnienia rynku USA - pierwsze reakcje na wynik wyborów prezydenckich i realizacja haseł gospodarczych z kampanii wyborczej. Problem relacji gospodarczych Kanady z USA w obliczu prezydentury Donalda Trumpa omawia Tomasz Soroka. Joanna Modrzejewska-Leśniewska skupia się na kwestiach polityki USA wobec Afganistanu.

Druga część Kontekst wewnętrzny wyborów zawiera pięć artykułów. Trzech autorów zajęło się amerykańskim systemem wyborczym. Adam Drosik podejmuje zagadnienie early voting w amerykańskich kampaniach prezydenckich. Paweł Jan­kowski zastanawia się nad osobliwościami systemu wyborczego USA na przykładzie wyborów prezydenckich. Wojciech Biel omawia dylematy kampanijne demokratów w kontekście rezultatu wyborów w 2016 r. Z kolei Jakub Potulski analizuje zwycięstwo wyborcze Donalda Trumpa jako przykład drugiej fali kontrmobiliza cji, zaś Jan Misiuna konfrontuje z rzeczywistością zapowiedzi D. Trumpa związane z finansowaniem jego kampanii wyborczej.

Ostatnią, trzecią część zatytułowaliśmy Komunikowanie polityczne: aktorzy, stra­tegie, techniki. Sabina Łubiarz i Małgorzata Molęda-Zdziech podsumowują relacje kandydatów na prezydenta w perspektywie historycznej, z naciskiem na wykorzy­stanie mediów w kampaniach. Maciej Kietliński omawia telewizyjne debaty prezy­denckie na przykładach wyborów z 1960 i 2016 r. (Kennedy vs. Nixon oraz Trump vs. Clinton). Bartosz Pietrzyk bada rolę i sposób używania Twittera w kampanii D. Trumpa. Następnie Łukasz Przybysz analizuje efekt America First, czyli kampanię Every Second Counts jako echo polityki Donalda Trumpa. Aspekty public rela- tions w strategiach wyborczych kandydatów na urząd prezydenta USA w 2016 r. omawia Monika Kaczmarek-Śliwińska.

Na koniec - zamiast podsumowania - publikujemy głos Tomasza Gobana-Klasa, który w lżejszej formie, od strony medialnego wizerunku, przedstawia spojrzenie na prezydenta Donalda Trumpa. Swoją wypowiedź profesor zatytułował Superman autopromocji - od dewelopera do fotela prezydenta USA.

Mamy nadzieję, że książka pozwoli zrozumieć choć w części specyfikę wyborów prezydenckich w USA w 2016 r. wraz z konsekwencjami i przyczyni się do dalszych inspirujących debat i badań.

 

 

 

WPROWADZENIE

 

Jan Misiuna, Małgorzata Molęda-Zdziech, Sabina Łubiarz

Amerykańskie wybory w erze postprawdy

 

CZĘŚĆ I

KONTEKST MIĘDZYNARODOWY WYBORÓW

Katarzyna Żukrowska

Rynek USA: pierwsze reakcje na wynik wyborów prezydenckich i realizacja

haseł gospodarczych z kampanii wyborczej

 

Tomasz Soroka

Relacje gospodarcze Kanady z USA w obliczu prezydentury Donalda Trumpa

 

Joanna Modrzejewska-Leśniewska

Afganistan w kampanii prezydenckiej i w pierwszych miesiącach urzędowania prezydenta Donalda Trumpa

 

CZĘŚĆ II

KONTEKST WEWNĘTRZNY WYBORÓW

Wojciech Biel

Kolorado czy Ohio? Dylematy kampanijne demokratów w kontekście rezultatu wyborów w 2016 roku

 

Adam Drosik

Early voting w amerykańskich kampaniach prezydenckich

 

Paweł Jankowski

Osobliwości systemu wyborczego USA na przykładzie wyborów prezydenckich

 

Jakub Potulski

Zwycięstwo wyborcze Donalda Trumpa jako przykład drugiej fali kontrmobilizacji

 

Jan Misiuna

Donald Trump i pieniądze w prezydenckiej kampanii wyborczej 2016 roku

 

CZĘŚĆ III

KOMUNIKOWANIE POLITYCZNE: AKTORZY, STRATEGIE, TECHNIKI

Sabina Łubiarz, Małgorzata Molęda-Zdziech

Mediatyzacja kampanii prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych - przegląd metod i technik

 

Maciej Kietliński

Telewizyjne debaty prezydenckie jako decydujące w kampaniach wyborczych:

Kennedy vs. Nixon oraz Trump vs. Clinton

 

Łukasz Przybysz

Efekt America first: kampania Every Second Counts jako echo polityki Donalda Trumpa

 

Bartosz Pietrzyk

Make America great again! Twitter w rękach Donalda Trumpa - narracje i konteksty

 

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Aspekty public relations w strategiach wyborczych kandydatów na urząd prezydenta USA w 2016 roku

 

ZAMIAST PODSUMOWANIA

Tomasz Goban-Klas

Superman autopromocji - od dewelopera do fotela prezydenta USA

Kolegium Ekonomiczno-Społeczne SGH - pół wieku tradycji

 

Napisz swoją opinię
Twoja ocena:
Szybka wysyłka zamówień
Kup online i odbierz na uczelni
Bezpieczne płatności
pixel