Ulubione
  1. Strona główna
  2. CZY GLOBALIZACJA MUSI BYĆ IRRACJONALNA?

CZY GLOBALIZACJA MUSI BYĆ IRRACJONALNA?

36,75 zł
15,00 zł
/ szt.
Oszczędzasz 59 % ( 21,75 zł).
Autor: Władysław Szymański
Kod produktu: 978-83-7378-284-6
36,75 zł
15,00 zł
/ szt.
Oszczędzasz 59 % ( 21,75 zł).
Dodaj do ulubionych
Łatwy zwrot towaru w ciągu 14 dni od zakupu bez podania przyczyny
CZY GLOBALIZACJA MUSI BYĆ IRRACJONALNA?
CZY GLOBALIZACJA MUSI BYĆ IRRACJONALNA?
[[[separator]]]

Książka adresowana jest do tych, których martwi zachwianie w dzisiejszych czasach równowagi między analizą i zadumą nad światem a podporządkowywaniem myśli i działań jedynie potrzebom doraźności. A jest nad czym się zadumać, bo wielość jakościowych zmian, jakie się dokonały w ostatnich 20 latach, burzy podstawy dotychczasowego ładu światowego. Na naszych oczach rozpada się ład oparty na fi larze państwa narodowego, ale największy problem w tym, że nie tworzą się nowe, spójne formy funkcjonowania systemu światowego. Proces globalizacji okazał się niekompletny, zarówno w sferze ekonomicznej, jak i przede wszystkim w sferze politycznej. Wyzwalanie się rynku globalnego spod władzy i kontroli państwa nie idzie w parze z kształtowaniem nowej architektury politycznej, umożliwiającej powstanie nowego, ponadnarodowego suwerena i ponadnarodowej koordynacji. Słabnie więc coraz bardziej ważny podmiot, którego działania miały istotne znaczenie dla spójności i racjonalności funkcjonowania dotychczasowego systemu społeczno-gospodarczego, a nie powstaje nowy podmiot, który by wypełnił te funkcje na innym, wyższym poziomie funkcjonowania rynku globalnego. W konsekwencji coraz więcej sfer wyzwala się spod kontroli i koordynującej roli państwa. Coraz więcej decyzji o istotnym znaczeniu dla obywateli podejmuje się poza ich kontrolą, a coraz częściej i wiedzą. Wzrost roli międzynarodowej własności i transnarodowych korporacji, które nabierają charakteru eksterytorialnego, powoduje, że wielki biznes wchodzi na puste pole, na którym sam tworzy sobie reguły postępowania.

Zasadniczą myślą, która organizuje całość wywodu, jest przyjęcie tezy, a także próba jej udowodnienia, że bardzo wiele sprzeczności i nieracjonalności we współczesnych mechanizmach społeczno-ekonomicznych jest wynikiem nie tyle samej globalizacji, ile niekompletności jej procesu. Problemem jest jednak to, że istnieje wiele przesłanek świadczących o tym, iż na taką niekompletność jesteśmy skazani. Istnieją małe szanse na stosunkowo szybkie przejście do rozwiązań bardziej spójnych. Poprzez skupienie uwagi na przyczynach i skutkach niekompletności i mikroekonomicznego charakteru globalizacji oraz ocenę procesów z punktu widzenia racjonalności globalnej starałem się wyróżnić tę książkę spośród wielu pozycji, które na temat globalizacji się ukazują.

Każda gra wymaga reguł i arbitra. Współczesny niekompletny proces globalizacji coraz bardziej przypomina grę bez reguł i bez arbitra. Nie ma kto bowiem narzucić rynkowi globalnemu warunków brzegowych działania. Na takim rynku zaczynają dominować interesy partykularne i racjonalność mikroekonomiczna związana z maksymalizacją zysku. Coraz szybciej natomiast słabną podmioty, które powinny dbać o interes makroekonomiczny i makrospołeczny, a więc kierować się dobrem publicznym.

Głównym problemem społeczno-ekonomicznym, jaki w tej sytuacji się ujawnia, jest zdecydowane zachwianie sił między funkcjami kapitału a funkcjami państwa. Naturalną cechą gospodarki kapitalistycznej jest dążenie kapitału do przerzucania kosztów na pracobiorców, środowisko naturalne, społeczeństwo, na słabszych partnerów gospodarczych. Im bardziej uda się przerzucić koszty, tym łatwiej będzie zwiększyć zysk. Dotychczas funkcją państwa było przeciwstawianie się temu, a w konsekwencji uzyskiwanie pewnego kompromisu między interesami jednostkowymi a interesem zbiorowym. Obecnie państwo traci te zdolności, nie tylko dlatego, że nie może kontrolować transnarodowych eksterytorialnych podmiotów, ale również dlatego, że w imię doraźnego interesu zmuszone jest konkurować o kapitał, o stworzenie dla niego sprzyjających warunków. W konsekwencji państwo przestaje pełnić swe naturalne funkcje, a zaczyna pełnić funkcje, które są ich zaprzeczeniem. Żyjemy w czasie, gdy istnieje globalizacja, ale nie ma władzy globalnej ani świadomości racjonalności globalnej. Brak więc podmiotu, który miałby demokratyczną legitymację do formułowania pojęcia globalnej racjonalności i globalnej racji stanu. Nie ma również podmiotu, który by mógł pod groźbą sankcji narzucić działania podporządkowane takiej racjonalności.

Wszyscy poddawani są coraz większej konkurencji. W konsekwencji starają się zwiększyć aktywność i wykorzystać wiedzę przede wszystkim do współzawodnictwa, martwiąc się, czy podążają odpowiednio szybko za innymi, ale nie pytając, dokąd ten pęd prowadzi. A właśnie to pytanie staje się współcześnie coraz bardziej dramatyczne w swej wymowie. Człowiek bowiem staje wobec konieczności rewizji podejścia do rozumienia i wdrażania postępu  gospodarczego. Wcześniej nie musiał i nie chciał uwzględniać tego, co obecnie jest dla niego wyzwaniem o charakterze wręcz egzystencjalnym. Rośnie wymóg uświadomienia, że zdolności absorbowania przez Ziemię aktywności materialnej człowieka zbliżają się do nieprzekraczalnych granic. Praktyczne uwzględnienie tego to konieczność jakościowych zmian we wszystkich formach zachowań i działań człowieka. To konieczność zmiany celów i cywilizacyjnych wzorców.

Celem książki jest ocena postępujących procesów z punktu widzenia racjonalności globalnej. Wiele miejsca poświęcam samemu pojęciu racjonalności i możliwości jego wykorzystania do oceny współczesnych zjawisk. Ocena procesów z punktu widzenia racjonalności wymagała przynajmniej w części pracy wprowadzenia interdyscyplinarnego charakteru rozważań. W pierwszym rozdziale staram się ukazać, w sposób syntetyczny i możliwie interdyscyplinarny, różne współczesne procesy i mechanizmy społeczno-gospodarcze, które cechuje niespójność, sprzeczności i nieracjonalność. W następnych trzech rozdziałach główne problemy, jedynie zasygnalizowane w pierwszym rozdziale, poddaję szerszej i bardziej pogłębionej analizie, by móc ukazać ich przyczyny i skutki. Ponowne, już pogłębione powracanie do wcześniej zaznaczonych problemów powoduje, że pewne myśli musiały zostać powtórzone.

Wiele miejsca poświęcam przedsiębiorstwu, gdyż przedsiębiorstwa w procesie globalizacji, która ma charakter mikroekonomiczny, są głównymi podmiotami przemian. Przedsiębiorstwa ulegają wielkiej polaryzacji; coraz bardziej zróżnicowany jest ich charakter i rola odgrywana na globalnym rynku.

Rozdział piąty ma charakter pewnego podsumowania, w którym skupiam się na dwojakiego rodzaju wnioskach. Pierwszy rodzaj wniosków dotyczy różnego podejścia w zakresie dostosowania się do procesów współczesnej globalizacji tak, by procesy te wykorzystać do własnych celów. Drugi rodzaj wniosków wiąże się z tym, co jest niezbędne dla racjonalizacji procesów globalizacji. I tu dzielę racjonalizację na tę w ramach istniejących paradygmatów rozwoju oraz tę burzącą dotychczasowe paradygmaty i prowadzącą do zmian o charakterze ustrojowo-cywilizacyjnym.

Kończę oceną doświadczeń Polski, a więc próbą odpowiedzi na pytanie, w jakim stopniu Polska dostosowuje się do zmieniającego się świata.

[[[separator]]]

Wstęp

 

Rozdział I. Globalizacja a przejawy procesów irracjonalnych

1. Przejawy nieracjonalności wielu procesów społeczno-gospodarczych

2. Zagrożenia globalne

3. Skutki polaryzacji

4. Spór o pojęcie racjonalności - problem racjonalności globalnej

 

Rozdział II . Niekompletność procesu globalizacji a niespójnośći niedostatek koordynacji

1. Niekompletność ekonomiczna i polityczna

2. Mechanizm zmiany władzy gospodarczej

3. Makroekonomia i megaekonomia gospodarki globalnej

4. Niedostosowanie polityki do przemian globalizacyjnych

 

Rozdział III. Wyzwania racjonalności egzystencjalnej

1. Wyzwania ekologiczne

2. Ekologiczne koszty walki o popyt

3. Racjonalność egzystencjalna a postęp

4. Walka ze źródłami terroryzmu

 

Rozdział IV. Funkcjonowanie przedsiębiorstw a wymogi racjonalności

1. Mikroekonomiczny charakter globalizacji a racjonalność

2. Epoka nieciągłości a wymóg elastyczności

3. Kwestia społecznej odpowiedzialności korporacji

4. Wiedza w okowach monopolu

5. Megaprzedsiębiorstwo Chiny i jego wpływ na procesy społeczno-gospodarcze świata

 

Rozdział V. Reformy czy zmiany ustrojowo-cywilizacyjne

1. Charakter oceny globalizacji

2. Warianty dostosowań do procesów globalizacji

2.1. Sfery dostosowań

2.2. Model neoliberalny

2.3. Model skandynawski

2.4. Model chiński

3. Warianty ocen i zmian procesów globalizacyjnych

3.1. Negacja bez konstruktywnych propozycji zmian

3.2. Propozycje wielofazowego wprowadzania elementów koordynacji transnarodowej

3.3. Przesłanki przygotowywania się do zmian o charakterze ustrojowo-cywilizacyjnym

4. Ocena polskich dostosowań do globalizacji

4.1. Tło polityczne i stosunek do UE

4.2. Sfery opóźnienia dostosowań do globalizacji

 

Bibliografia

Opis

Wydanie: 1
Rok wydania: 2007
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza
Oprawa: twarda
Format: B5
Liczba stron: 250

Wstęp

Książka adresowana jest do tych, których martwi zachwianie w dzisiejszych czasach równowagi między analizą i zadumą nad światem a podporządkowywaniem myśli i działań jedynie potrzebom doraźności. A jest nad czym się zadumać, bo wielość jakościowych zmian, jakie się dokonały w ostatnich 20 latach, burzy podstawy dotychczasowego ładu światowego. Na naszych oczach rozpada się ład oparty na fi larze państwa narodowego, ale największy problem w tym, że nie tworzą się nowe, spójne formy funkcjonowania systemu światowego. Proces globalizacji okazał się niekompletny, zarówno w sferze ekonomicznej, jak i przede wszystkim w sferze politycznej. Wyzwalanie się rynku globalnego spod władzy i kontroli państwa nie idzie w parze z kształtowaniem nowej architektury politycznej, umożliwiającej powstanie nowego, ponadnarodowego suwerena i ponadnarodowej koordynacji. Słabnie więc coraz bardziej ważny podmiot, którego działania miały istotne znaczenie dla spójności i racjonalności funkcjonowania dotychczasowego systemu społeczno-gospodarczego, a nie powstaje nowy podmiot, który by wypełnił te funkcje na innym, wyższym poziomie funkcjonowania rynku globalnego. W konsekwencji coraz więcej sfer wyzwala się spod kontroli i koordynującej roli państwa. Coraz więcej decyzji o istotnym znaczeniu dla obywateli podejmuje się poza ich kontrolą, a coraz częściej i wiedzą. Wzrost roli międzynarodowej własności i transnarodowych korporacji, które nabierają charakteru eksterytorialnego, powoduje, że wielki biznes wchodzi na puste pole, na którym sam tworzy sobie reguły postępowania.

Zasadniczą myślą, która organizuje całość wywodu, jest przyjęcie tezy, a także próba jej udowodnienia, że bardzo wiele sprzeczności i nieracjonalności we współczesnych mechanizmach społeczno-ekonomicznych jest wynikiem nie tyle samej globalizacji, ile niekompletności jej procesu. Problemem jest jednak to, że istnieje wiele przesłanek świadczących o tym, iż na taką niekompletność jesteśmy skazani. Istnieją małe szanse na stosunkowo szybkie przejście do rozwiązań bardziej spójnych. Poprzez skupienie uwagi na przyczynach i skutkach niekompletności i mikroekonomicznego charakteru globalizacji oraz ocenę procesów z punktu widzenia racjonalności globalnej starałem się wyróżnić tę książkę spośród wielu pozycji, które na temat globalizacji się ukazują.

Każda gra wymaga reguł i arbitra. Współczesny niekompletny proces globalizacji coraz bardziej przypomina grę bez reguł i bez arbitra. Nie ma kto bowiem narzucić rynkowi globalnemu warunków brzegowych działania. Na takim rynku zaczynają dominować interesy partykularne i racjonalność mikroekonomiczna związana z maksymalizacją zysku. Coraz szybciej natomiast słabną podmioty, które powinny dbać o interes makroekonomiczny i makrospołeczny, a więc kierować się dobrem publicznym.

Głównym problemem społeczno-ekonomicznym, jaki w tej sytuacji się ujawnia, jest zdecydowane zachwianie sił między funkcjami kapitału a funkcjami państwa. Naturalną cechą gospodarki kapitalistycznej jest dążenie kapitału do przerzucania kosztów na pracobiorców, środowisko naturalne, społeczeństwo, na słabszych partnerów gospodarczych. Im bardziej uda się przerzucić koszty, tym łatwiej będzie zwiększyć zysk. Dotychczas funkcją państwa było przeciwstawianie się temu, a w konsekwencji uzyskiwanie pewnego kompromisu między interesami jednostkowymi a interesem zbiorowym. Obecnie państwo traci te zdolności, nie tylko dlatego, że nie może kontrolować transnarodowych eksterytorialnych podmiotów, ale również dlatego, że w imię doraźnego interesu zmuszone jest konkurować o kapitał, o stworzenie dla niego sprzyjających warunków. W konsekwencji państwo przestaje pełnić swe naturalne funkcje, a zaczyna pełnić funkcje, które są ich zaprzeczeniem. Żyjemy w czasie, gdy istnieje globalizacja, ale nie ma władzy globalnej ani świadomości racjonalności globalnej. Brak więc podmiotu, który miałby demokratyczną legitymację do formułowania pojęcia globalnej racjonalności i globalnej racji stanu. Nie ma również podmiotu, który by mógł pod groźbą sankcji narzucić działania podporządkowane takiej racjonalności.

Wszyscy poddawani są coraz większej konkurencji. W konsekwencji starają się zwiększyć aktywność i wykorzystać wiedzę przede wszystkim do współzawodnictwa, martwiąc się, czy podążają odpowiednio szybko za innymi, ale nie pytając, dokąd ten pęd prowadzi. A właśnie to pytanie staje się współcześnie coraz bardziej dramatyczne w swej wymowie. Człowiek bowiem staje wobec konieczności rewizji podejścia do rozumienia i wdrażania postępu  gospodarczego. Wcześniej nie musiał i nie chciał uwzględniać tego, co obecnie jest dla niego wyzwaniem o charakterze wręcz egzystencjalnym. Rośnie wymóg uświadomienia, że zdolności absorbowania przez Ziemię aktywności materialnej człowieka zbliżają się do nieprzekraczalnych granic. Praktyczne uwzględnienie tego to konieczność jakościowych zmian we wszystkich formach zachowań i działań człowieka. To konieczność zmiany celów i cywilizacyjnych wzorców.

Celem książki jest ocena postępujących procesów z punktu widzenia racjonalności globalnej. Wiele miejsca poświęcam samemu pojęciu racjonalności i możliwości jego wykorzystania do oceny współczesnych zjawisk. Ocena procesów z punktu widzenia racjonalności wymagała przynajmniej w części pracy wprowadzenia interdyscyplinarnego charakteru rozważań. W pierwszym rozdziale staram się ukazać, w sposób syntetyczny i możliwie interdyscyplinarny, różne współczesne procesy i mechanizmy społeczno-gospodarcze, które cechuje niespójność, sprzeczności i nieracjonalność. W następnych trzech rozdziałach główne problemy, jedynie zasygnalizowane w pierwszym rozdziale, poddaję szerszej i bardziej pogłębionej analizie, by móc ukazać ich przyczyny i skutki. Ponowne, już pogłębione powracanie do wcześniej zaznaczonych problemów powoduje, że pewne myśli musiały zostać powtórzone.

Wiele miejsca poświęcam przedsiębiorstwu, gdyż przedsiębiorstwa w procesie globalizacji, która ma charakter mikroekonomiczny, są głównymi podmiotami przemian. Przedsiębiorstwa ulegają wielkiej polaryzacji; coraz bardziej zróżnicowany jest ich charakter i rola odgrywana na globalnym rynku.

Rozdział piąty ma charakter pewnego podsumowania, w którym skupiam się na dwojakiego rodzaju wnioskach. Pierwszy rodzaj wniosków dotyczy różnego podejścia w zakresie dostosowania się do procesów współczesnej globalizacji tak, by procesy te wykorzystać do własnych celów. Drugi rodzaj wniosków wiąże się z tym, co jest niezbędne dla racjonalizacji procesów globalizacji. I tu dzielę racjonalizację na tę w ramach istniejących paradygmatów rozwoju oraz tę burzącą dotychczasowe paradygmaty i prowadzącą do zmian o charakterze ustrojowo-cywilizacyjnym.

Kończę oceną doświadczeń Polski, a więc próbą odpowiedzi na pytanie, w jakim stopniu Polska dostosowuje się do zmieniającego się świata.

Spis treści

Wstęp

 

Rozdział I. Globalizacja a przejawy procesów irracjonalnych

1. Przejawy nieracjonalności wielu procesów społeczno-gospodarczych

2. Zagrożenia globalne

3. Skutki polaryzacji

4. Spór o pojęcie racjonalności - problem racjonalności globalnej

 

Rozdział II . Niekompletność procesu globalizacji a niespójnośći niedostatek koordynacji

1. Niekompletność ekonomiczna i polityczna

2. Mechanizm zmiany władzy gospodarczej

3. Makroekonomia i megaekonomia gospodarki globalnej

4. Niedostosowanie polityki do przemian globalizacyjnych

 

Rozdział III. Wyzwania racjonalności egzystencjalnej

1. Wyzwania ekologiczne

2. Ekologiczne koszty walki o popyt

3. Racjonalność egzystencjalna a postęp

4. Walka ze źródłami terroryzmu

 

Rozdział IV. Funkcjonowanie przedsiębiorstw a wymogi racjonalności

1. Mikroekonomiczny charakter globalizacji a racjonalność

2. Epoka nieciągłości a wymóg elastyczności

3. Kwestia społecznej odpowiedzialności korporacji

4. Wiedza w okowach monopolu

5. Megaprzedsiębiorstwo Chiny i jego wpływ na procesy społeczno-gospodarcze świata

 

Rozdział V. Reformy czy zmiany ustrojowo-cywilizacyjne

1. Charakter oceny globalizacji

2. Warianty dostosowań do procesów globalizacji

2.1. Sfery dostosowań

2.2. Model neoliberalny

2.3. Model skandynawski

2.4. Model chiński

3. Warianty ocen i zmian procesów globalizacyjnych

3.1. Negacja bez konstruktywnych propozycji zmian

3.2. Propozycje wielofazowego wprowadzania elementów koordynacji transnarodowej

3.3. Przesłanki przygotowywania się do zmian o charakterze ustrojowo-cywilizacyjnym

4. Ocena polskich dostosowań do globalizacji

4.1. Tło polityczne i stosunek do UE

4.2. Sfery opóźnienia dostosowań do globalizacji

 

Bibliografia

Opinie

Twoja ocena:
Wydanie: 1
Rok wydania: 2007
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza
Oprawa: twarda
Format: B5
Liczba stron: 250

Książka adresowana jest do tych, których martwi zachwianie w dzisiejszych czasach równowagi między analizą i zadumą nad światem a podporządkowywaniem myśli i działań jedynie potrzebom doraźności. A jest nad czym się zadumać, bo wielość jakościowych zmian, jakie się dokonały w ostatnich 20 latach, burzy podstawy dotychczasowego ładu światowego. Na naszych oczach rozpada się ład oparty na fi larze państwa narodowego, ale największy problem w tym, że nie tworzą się nowe, spójne formy funkcjonowania systemu światowego. Proces globalizacji okazał się niekompletny, zarówno w sferze ekonomicznej, jak i przede wszystkim w sferze politycznej. Wyzwalanie się rynku globalnego spod władzy i kontroli państwa nie idzie w parze z kształtowaniem nowej architektury politycznej, umożliwiającej powstanie nowego, ponadnarodowego suwerena i ponadnarodowej koordynacji. Słabnie więc coraz bardziej ważny podmiot, którego działania miały istotne znaczenie dla spójności i racjonalności funkcjonowania dotychczasowego systemu społeczno-gospodarczego, a nie powstaje nowy podmiot, który by wypełnił te funkcje na innym, wyższym poziomie funkcjonowania rynku globalnego. W konsekwencji coraz więcej sfer wyzwala się spod kontroli i koordynującej roli państwa. Coraz więcej decyzji o istotnym znaczeniu dla obywateli podejmuje się poza ich kontrolą, a coraz częściej i wiedzą. Wzrost roli międzynarodowej własności i transnarodowych korporacji, które nabierają charakteru eksterytorialnego, powoduje, że wielki biznes wchodzi na puste pole, na którym sam tworzy sobie reguły postępowania.

Zasadniczą myślą, która organizuje całość wywodu, jest przyjęcie tezy, a także próba jej udowodnienia, że bardzo wiele sprzeczności i nieracjonalności we współczesnych mechanizmach społeczno-ekonomicznych jest wynikiem nie tyle samej globalizacji, ile niekompletności jej procesu. Problemem jest jednak to, że istnieje wiele przesłanek świadczących o tym, iż na taką niekompletność jesteśmy skazani. Istnieją małe szanse na stosunkowo szybkie przejście do rozwiązań bardziej spójnych. Poprzez skupienie uwagi na przyczynach i skutkach niekompletności i mikroekonomicznego charakteru globalizacji oraz ocenę procesów z punktu widzenia racjonalności globalnej starałem się wyróżnić tę książkę spośród wielu pozycji, które na temat globalizacji się ukazują.

Każda gra wymaga reguł i arbitra. Współczesny niekompletny proces globalizacji coraz bardziej przypomina grę bez reguł i bez arbitra. Nie ma kto bowiem narzucić rynkowi globalnemu warunków brzegowych działania. Na takim rynku zaczynają dominować interesy partykularne i racjonalność mikroekonomiczna związana z maksymalizacją zysku. Coraz szybciej natomiast słabną podmioty, które powinny dbać o interes makroekonomiczny i makrospołeczny, a więc kierować się dobrem publicznym.

Głównym problemem społeczno-ekonomicznym, jaki w tej sytuacji się ujawnia, jest zdecydowane zachwianie sił między funkcjami kapitału a funkcjami państwa. Naturalną cechą gospodarki kapitalistycznej jest dążenie kapitału do przerzucania kosztów na pracobiorców, środowisko naturalne, społeczeństwo, na słabszych partnerów gospodarczych. Im bardziej uda się przerzucić koszty, tym łatwiej będzie zwiększyć zysk. Dotychczas funkcją państwa było przeciwstawianie się temu, a w konsekwencji uzyskiwanie pewnego kompromisu między interesami jednostkowymi a interesem zbiorowym. Obecnie państwo traci te zdolności, nie tylko dlatego, że nie może kontrolować transnarodowych eksterytorialnych podmiotów, ale również dlatego, że w imię doraźnego interesu zmuszone jest konkurować o kapitał, o stworzenie dla niego sprzyjających warunków. W konsekwencji państwo przestaje pełnić swe naturalne funkcje, a zaczyna pełnić funkcje, które są ich zaprzeczeniem. Żyjemy w czasie, gdy istnieje globalizacja, ale nie ma władzy globalnej ani świadomości racjonalności globalnej. Brak więc podmiotu, który miałby demokratyczną legitymację do formułowania pojęcia globalnej racjonalności i globalnej racji stanu. Nie ma również podmiotu, który by mógł pod groźbą sankcji narzucić działania podporządkowane takiej racjonalności.

Wszyscy poddawani są coraz większej konkurencji. W konsekwencji starają się zwiększyć aktywność i wykorzystać wiedzę przede wszystkim do współzawodnictwa, martwiąc się, czy podążają odpowiednio szybko za innymi, ale nie pytając, dokąd ten pęd prowadzi. A właśnie to pytanie staje się współcześnie coraz bardziej dramatyczne w swej wymowie. Człowiek bowiem staje wobec konieczności rewizji podejścia do rozumienia i wdrażania postępu  gospodarczego. Wcześniej nie musiał i nie chciał uwzględniać tego, co obecnie jest dla niego wyzwaniem o charakterze wręcz egzystencjalnym. Rośnie wymóg uświadomienia, że zdolności absorbowania przez Ziemię aktywności materialnej człowieka zbliżają się do nieprzekraczalnych granic. Praktyczne uwzględnienie tego to konieczność jakościowych zmian we wszystkich formach zachowań i działań człowieka. To konieczność zmiany celów i cywilizacyjnych wzorców.

Celem książki jest ocena postępujących procesów z punktu widzenia racjonalności globalnej. Wiele miejsca poświęcam samemu pojęciu racjonalności i możliwości jego wykorzystania do oceny współczesnych zjawisk. Ocena procesów z punktu widzenia racjonalności wymagała przynajmniej w części pracy wprowadzenia interdyscyplinarnego charakteru rozważań. W pierwszym rozdziale staram się ukazać, w sposób syntetyczny i możliwie interdyscyplinarny, różne współczesne procesy i mechanizmy społeczno-gospodarcze, które cechuje niespójność, sprzeczności i nieracjonalność. W następnych trzech rozdziałach główne problemy, jedynie zasygnalizowane w pierwszym rozdziale, poddaję szerszej i bardziej pogłębionej analizie, by móc ukazać ich przyczyny i skutki. Ponowne, już pogłębione powracanie do wcześniej zaznaczonych problemów powoduje, że pewne myśli musiały zostać powtórzone.

Wiele miejsca poświęcam przedsiębiorstwu, gdyż przedsiębiorstwa w procesie globalizacji, która ma charakter mikroekonomiczny, są głównymi podmiotami przemian. Przedsiębiorstwa ulegają wielkiej polaryzacji; coraz bardziej zróżnicowany jest ich charakter i rola odgrywana na globalnym rynku.

Rozdział piąty ma charakter pewnego podsumowania, w którym skupiam się na dwojakiego rodzaju wnioskach. Pierwszy rodzaj wniosków dotyczy różnego podejścia w zakresie dostosowania się do procesów współczesnej globalizacji tak, by procesy te wykorzystać do własnych celów. Drugi rodzaj wniosków wiąże się z tym, co jest niezbędne dla racjonalizacji procesów globalizacji. I tu dzielę racjonalizację na tę w ramach istniejących paradygmatów rozwoju oraz tę burzącą dotychczasowe paradygmaty i prowadzącą do zmian o charakterze ustrojowo-cywilizacyjnym.

Kończę oceną doświadczeń Polski, a więc próbą odpowiedzi na pytanie, w jakim stopniu Polska dostosowuje się do zmieniającego się świata.

Wstęp

 

Rozdział I. Globalizacja a przejawy procesów irracjonalnych

1. Przejawy nieracjonalności wielu procesów społeczno-gospodarczych

2. Zagrożenia globalne

3. Skutki polaryzacji

4. Spór o pojęcie racjonalności - problem racjonalności globalnej

 

Rozdział II . Niekompletność procesu globalizacji a niespójnośći niedostatek koordynacji

1. Niekompletność ekonomiczna i polityczna

2. Mechanizm zmiany władzy gospodarczej

3. Makroekonomia i megaekonomia gospodarki globalnej

4. Niedostosowanie polityki do przemian globalizacyjnych

 

Rozdział III. Wyzwania racjonalności egzystencjalnej

1. Wyzwania ekologiczne

2. Ekologiczne koszty walki o popyt

3. Racjonalność egzystencjalna a postęp

4. Walka ze źródłami terroryzmu

 

Rozdział IV. Funkcjonowanie przedsiębiorstw a wymogi racjonalności

1. Mikroekonomiczny charakter globalizacji a racjonalność

2. Epoka nieciągłości a wymóg elastyczności

3. Kwestia społecznej odpowiedzialności korporacji

4. Wiedza w okowach monopolu

5. Megaprzedsiębiorstwo Chiny i jego wpływ na procesy społeczno-gospodarcze świata

 

Rozdział V. Reformy czy zmiany ustrojowo-cywilizacyjne

1. Charakter oceny globalizacji

2. Warianty dostosowań do procesów globalizacji

2.1. Sfery dostosowań

2.2. Model neoliberalny

2.3. Model skandynawski

2.4. Model chiński

3. Warianty ocen i zmian procesów globalizacyjnych

3.1. Negacja bez konstruktywnych propozycji zmian

3.2. Propozycje wielofazowego wprowadzania elementów koordynacji transnarodowej

3.3. Przesłanki przygotowywania się do zmian o charakterze ustrojowo-cywilizacyjnym

4. Ocena polskich dostosowań do globalizacji

4.1. Tło polityczne i stosunek do UE

4.2. Sfery opóźnienia dostosowań do globalizacji

 

Bibliografia

Napisz swoją opinię
Twoja ocena:
Szybka wysyłka zamówień
Kup online i odbierz na uczelni
Bezpieczne płatności
pixel